Czyli jeśli piszemy odwołanie od decyzji urzędu skarbowego X, to adresujemy je do izby skarbowej, ale kierujemy je do niej za pośrednictwem urzędu X. Odwołania wnosi się bowiem do organu II instancji za pośrednictwem organu I instancji, który wydał zaskarżoną decyzję. Złożenie odwołania bezpośrednio do izby skarbowej powoduje, że trafia ono do niewłaściwego organu. Na mocy jednak art. 170 ordynacji podatkowej organ niewłaściwy w sprawie zobowiązany jest do niezwłocznego przekazania odwołania do właściwego organu (jeśli wniesiemy je przed upływem terminu określonego na jego złożenie, uważa się, że zostało złożone w terminie mimo, że trafiło do niewłaściwego organu).
Gdy izba skarbowa nie przychyli się do naszych argumentów, mamy prawo zaskarżyć jej decyzję do sądu administracyjnego. Wówczas podobnie jak w wypadku odwołania, skargę kierujemy do sądu, ale za pośrednictwem izby. Jeśli zrobimy inaczej, czyli skargę wniesiemy bezpośrednio do sądu, z pominięciem izby, prześle nasze pismo i tak najpierw do izby. Problem polega jednak na tym, że jeśli skargę wniesiemy w ostatnim dniu terminu, może się okazać, że trafi ona do sądu już po terminie. To dlatego, że w tym przypadku nie istnieje odpowiednik art. 170 § 2 ordynacji podatkowej, w świetle którego podanie wniesione do organu niewłaściwego przed upływem terminu określonego przepisami prawa uważa się za wniesione z zachowaniem terminu. Brak takiego uregulowania powoduje, że wniesienie skargi za pośrednictwem niewłaściwego organu obciąża stronę ryzykiem nieprzekazania skargi właściwemu organowi w terminie do jej wniesienia. Termin ten uważa się bowiem za zachowany jedynie z chwilą osobistego złożenia lub nadania skargi za pośrednictwem poczty do organu właściwego.
Oblicz, ile masz czasu
Odwołanie musimy wnieść w określonym terminie. Mamy na to 14 dni. Termin ten liczymy od dnia doręczenia decyzji. Obliczając go, nie uwzględniamy jednak dnia, w którym decyzję otrzymaliśmy. Jeśli w tym czasie prześlemy pismo do niewłaściwego organu (czyli zamiast do urzędu skarbowego do izby) nie denerwujmy się. Termin będzie zachowany. Przepisy ordynacji podatkowej zakładają bowiem, że pismo wniesione do organu niewłaściwego przed upływem terminu uważa się za wniesione z jego zachowaniem.
Odwołanie możemy wysłać listem poleconym. Możemy też doręczyć je osobiście.
Warto jednak wtedy postarać się o potwierdzenie jego wniesienia. Wystarczy, że udając się do urzędu skarbowego zabierzemy ze sobą dwa egzemplarze pisma i na jednym z nich urzędnik przybije pieczątkę z datą.
Gdy przesyłamy odwołanie za pośrednictwem poczty, 14-dniowy termin na jego wniesienie będzie zachowany, jeśli pismo nadamy na poczcie przed jego upływem. O zachowaniu terminu (z punktu widzenia organu podatkowego) decydował będzie stempel na kopercie, a nie data fizycznego doręczenia. Dla przedsiębiorcy dowodem potwierdzającym wysłanie pisma w terminie będzie potwierdzenie nadania otrzymane na poczcie. Jeśli przebywamy za granicą, odwołanie możemy złożyć w polskim urzędzie konsularnym.