Przepisy zabraniają wrzucania wydatków na napoje wyskokowe do kosztów. Ale tylko wówczas, gdy ich przekazywanie ma związek z reprezentacją firmy. Inaczej jest, jeśli alkohol jest dodatkiem do dużych zakupów. Tak wynika z interpretacji Izby Skarbowej w Katowicach.
Wystąpiła o nią firma handlująca częściami samochodowymi. Rozpoczyna ona akcję promocyjną swoich towarów. Do jednorazowej transakcji, której wartość przekroczy 499 zł, dodawać będzie cztery piwa. Zasady tej akcji (tzw. sprzedaży premiowej) określa regulamin.
Czy wydatek na piwo może być kosztem uzyskania przychodów? Firma twierdzi, że tak, ponieważ możliwość otrzymania gratisu ma skłonić potencjalnych klientów do zakupów, co spowoduje zwiększenie obrotów. W tej sytuacji nie ma zastosowania art. 23 ust. 1 pkt 23 ustawy o PIT, mówiący o wyłączeniu z kosztów wydatków na reprezentację, w szczególności przeznaczonych na usługi gastronomiczne, zakup żywności oraz napojów, w tym alkoholowych. Piwo jest bowiem powszechnym towarem, niekojarzącym się z czymś wyjątkowym, co jest uważane za cechę reprezentacji. Wydatki związane zatem z jego zakupem, jako wspomagające sprzedaż podstawowych towarów, mogą być podatkowym kosztem.
Fiskus zgodził się z tym stanowiskiem. Przypomniał, że ze sprzedażą premiową mamy do czynienia wówczas gdy:
> osoba nabywająca towar bądź usługę dostaje nagrodę,