Tak orzekł NSA w wyroku z 8 maja 2013 r. (II FSK 1904/11).
W związku z dokonaną sprzedażą towarów spółka miała wobec dłużnika wierzytelności, które zostały ujęte w księgach jako przychody należne w rozumieniu ustawy o CIT. Kwota ta była dochodzona w trybie postępowania egzekucyjnego, które jednak okazało się bezskuteczne i na wniosek wierzyciela zostało zawieszone. Finalnie spółka zawarła z dłużnikiem ugodę, a postępowanie egzekucyjne umorzono. Spółka zapytała więc, czy w związku z tym musi odrębnie udokumentować nieściągalność każdej wierzytelności przysługującej jej wobec dłużnika czy też wystarczające będzie postanowienie komornika o nieściągalności części jednej spośród wszystkich wierzytelności. Spółka stanęła na stanowisku, że postanowienie o umorzeniu egzekucji wobec części wierzytelności w sposób wystarczający dokumentuje nieściągalność zarówno całej tej wierzytelności, jak i pozostałych od tego samego niewypłacalnego dłużnika. Jej zdaniem jednoznaczne jest, że na podstawie jednego postanowienia może zaliczyć wartość netto tych wierzytelności do kosztów uzyskania przychodów. Stanowisko to tłumaczyła dodatkowo ekonomiką postępowania sądowo-egzekucyjnego. Organ podatkowy nie zgodził się z taką wykładnią i uznał, że w tym stanie faktycznym, dla osiągnięcia określonych celów podatkowych każda wierzytelność powinna zostać odrębnie udokumentowana. Efektem odmienności zdań spółki i organu była złożona skarga kasacyjna.
NSA opowiedział się po stronie fiskusa. Sprecyzował, że aby każda nieściągalna wierzytelność mogła być uznana za koszt uzyskania przychodów, po pierwsze, musi być uprzednio zaliczona do przychodów należnych, a po drugie, jej nieściągalność musi być odpowiednia wykazana. Sąd w uzasadnieniu powołał się przy tym na wyrok NSA z 9 stycznia 2009 r. (II FSK 1754/07).
—Paweł Glapiak współpracownik Zespołu Zarządzania Wiedzą Podatkową firmy Deloitte
Komentarz eksperta
Anna Zając konsultantka w Deloitte Doradztwo Podatkowe sp. z o.o. (biuro w Łodzi)