Od 1 marca zmieniają się przepisy w sprawie rozliczania podróży służbowych. Wzrosną kwoty diet na krajowe i zagraniczne wyjazdy. Nie rozwiąże to jednak problemów z opodatkowaniem wydatków na wyżywienie przebywających w delegacji pracowników.
Często pracodawcy nie przyznają im diety (która rzadko kiedy pokrywa faktyczny koszt posiłków), ale zapewniają całodzienne wyżywienie, rozliczając wydatki na podstawie przedstawionych faktur i rachunków. Przepisy w sprawie podróży służbowych pozwalają na takie rozwiązanie.
Ustawa o PIT zwalnia natomiast z podatku świadczenia do wysokości określonej właśnie w tych przepisach. Wydawałoby się więc, że nie powinno być wątpliwości przy rozliczaniu poniesionych na jedzenie wydatków, nawet wtedy, gdy są one wyższe od diety. Nie miały ich też izby skarbowe wydające korzystne dla podatników interpretacje. Nieoczekiwanie jednak (ponieważ przepisy są ciągle takie same) pozmieniał je minister finansów.
Zmiana korzystnych interpretacji
Spójrzmy na sprawę rozpatrywaną przez Izbę Skarbową w Warszawie. Firma zapisała w regulaminie wynagradzania, że pracownikowi wyjeżdżającemu w delegację zapewnia całodzienne wyżywienie lub zwraca poniesione przez niego koszty udokumentowane fakturą lub rachunkiem. Stołeczna izba skarbowa potwierdziła, że nadwyżka wydatków (kwota przekraczająca dietę) jest nieopodatkowana.
Minister finansów zmienił jednak jej stanowisko po trzech latach. Jego zdaniem trzeba opodatkować koszty jedzenia, które są wyższe od diety. Zwolniona z PIT jest tylko ta część świadczenia, która nie przekracza określonej w przepisach kwoty diety (interpretacja nr DD3/033/43/ILG/12/PK-837).