Dyrektor KIS stwierdził, że skoro wnioskodawca jest drugim podmiotem w łańcuchu dostaw, który organizuje transport towarów z Niemiec do Norwegii, to stosownie do art. 22 ust. 2 ustawy o VAT, transport towarów należy przyporządkować dostawie dokonanej przez kontrahenta niemieckiego na rzecz wnioskodawcy, który jako nabywca również dokonuje dostawy towarów na rzecz finalnego nabywcy. W związku z tym, dostawą „ruchomą", tj. opodatkowaną w miejscu rozpoczęcia transportu jest transakcja pomiędzy kontrahentem niemieckim a wnioskodawcą (czyli w Niemczech). Natomiast dostawą „nieruchomą", opodatkowaną w miejscu zakończenia transportu, jest dostawa pomiędzy wnioskodawcą a finalnym nabywcą z Norwegii. W konsekwencji, dostawa wnioskodawcy nie może być uznana za eksport w rozumieniu polskiej ustawy, pomimo posiadania komunikatu IE-599. Organ przyznał, że skoro dostawę towarów dokonaną przez wnioskodawcę na rzecz kontrahenta z terytorium państwa trzeciego należy uznać – stosownie do art. 22 ust. 3 pkt 2 ustawy o VAT – za dokonaną i opodatkowaną w miejscu zakończenia transportu, tj. na terytorium Norwegii, to nie może być ona zdefiniowana jako eksport towarów zgodnie z art. 2 pkt 8 ustawy o VAT.
komentarz eksperta
Jonasz Skrzypkowski, konsultant w dziale podatków pośrednich w EY
Transakcje łańcuchowe budzą u podatników wiele wątpliwości. Komentowana interpretacja jest kolejną, która pokazuje jednak, że podatnicy, w celu ułatwienia prowadzonych rozliczeń, nie mogą kształtować przeprowadzanych transakcji w dowolny sposób.
W niniejszym stanie faktycznym transport rozpoczął się w Niemczech i zgodnie ze stanowiskiem organów ma charakter nieprzerwany, pomimo przeprowadzenia odprawy celnej na terytorium Polski. W konsekwencji, aby zaraportować transakcję lokalną po stronie VAT naliczonego oraz eksport do Norwegii, wnioskodawca będzie musiał prawdopodobnie zarejestrować się dla celów VAT w Niemczech, co zapewne będzie się wiązało z obciążaniami administracyjnymi oraz dodatkowymi kosztami, a być może także z koniecznością zaangażowania niemieckiego doradcy podatkowego.
W praktyce, wielu polskich podatników, którzy wywożą swoje towary za granicę, uznaje transakcje, w związku którymi dokonują na terytorium kraju odpraw celnych, za eksport towarów z terytorium kraju. Nie weryfikują przy tym dokładnie skąd towar jest transportowany oraz jakie warunki Incoterms stosuje się przy ich transporcie. Dla wielu przedsiębiorców otrzymanie komunikatu IE-599 od polskich urzędów celno-skarbowych jest równoznaczne z uznaniem danych transakcji za eksport, do którego stosuje się zerową stawkę VAT.
Zgodnie jednak z przytoczonym stanowiskiem organów podatkowych, gdy towar został zakupiony od zagranicznego kontrahenta oraz jest transportowany z terytorium tego kraju poza UE, dana transakcja, pomimo wystąpienia tak wielu „łączników" z Polską, będzie w rzeczywistości pozostawała poza opodatkowaniem w kraju. W konsekwencji, podatnicy ponoszą istotne ryzyko, że dana transakcje będzie musiała zostać rozpoznana w innym kraju, z czym będą się wiązały obowiązki podatkowe, włączając w to w szczególności np. obowiązek rejestracyjny dla celów VAT, wystawienie faktury zgodnie z tamtejszymi przepisami, przygotowanie i złożenie obcojęzycznej deklaracji, założenie w tym kraju konta bankowego, a w przypadku opóźnień także potencjalne kary lub sankcje. Ponadto, w zależności od tego kto faktycznie jest importerem, może powstać ryzyko w VAT w kraju trzecim.