Reklama

Nie ujawniasz dochodów, zapłacisz nawet 75 proc.

Jeśli wydajesz więcej, niż zarabiasz, może zainteresować się tobą fiskus. Gdy się okaże, że masz dochody, których nie ujawniłeś, albo nie znajdują one pokrycia w tych, które zgłosiłeś do opodatkowania, możesz mieć kłopoty
Nie ujawniasz dochodów, zapłacisz nawet 75 proc.

Foto: Fotorzepa, Rob Robert Gardziński

Red

Urzędnicy mogą zastosować sankcyjną 75-proc. stawkę podatku do przychodów nieujawnionych lub nieznajdujących pokrycia w ujawnionych źródłach. Ma to zniechęcić do ukrywania dochodów przed opodatkowaniem.

[srodtytul]Co zainteresuje fiskusa[/srodtytul]

W przypadku nieujawnionych źródeł przedmiotem zainteresowania fiskusa są: wydatki poniesione w danym roku podatkowym i mienie zgromadzone w tym roku podatkowym (czyli rzeczywisty dochód podatnika) oraz uprzednio zgromadzone zasoby majątkowe, pochodzące ze źródeł opodatkowanych lub wolnych od opodatkowania (czyli ujawniony dochód podatnika).

[b]Różnica między rzeczywistym dochodem a dochodem ujawnionym stanowi przychód z nieujawnionych źródeł i podlega opodatkowaniu według stawki 75 proc.[/b] Co istotne, organ nie jest obowiązany wykazać, kiedy podatnik uzyskał przychód niezgłoszony do opodatkowania i w jakiej wysokości. Nie ma również znaczenia, czy podatnik ujawnił źródło dochodu, ale ukrył faktyczną wysokość przychodu uzyskanego z tego źródła.

[ramka][b]Przykład[/b]

Reklama
Reklama

Podatnik zgłosił fakt prowadzenia działalności gospodarczej, ale wykazał przychody niższe aniżeli faktycznie uzyskane) czy też w ogóle nie ujawnił źródła dochodu (np. nie zgłosił faktu prowadzenia działalności gospodarczej). [/ramka]

Wystarczające jest ustalenie, że wydatki podatnika przekraczają dochody pochodzące z podatkowo legalnych źródeł.

[srodtytul]Udowadnia podatnik[/srodtytul]

Niestety, w praktyce obowiązek udowodnienia, że wydatki zostały sfinansowane ze źródeł opodatkowanych lub wolnych od opodatkowania, jest raczej przerzucany na podatnika. Wykazanie, skąd pochodzi mienie, z którego sfinansowano wydatki – również w przypadku podatników, którzy rzetelnie rozliczali się z fiskusem – może nie być łatwe.

Podatnicy – czemu trudno się dziwić – nie przechowują dokumentacji potwierdzającej dochody uzyskane przed kilkunastu lub nawet kilkudziesięciu laty. Po kilku latach problemem jest również uzyskanie dokumentów np. z instytucji finansowych, ubezpieczeniowych.

Szczególne trudności dotyczą także tych podatników, którzy uiszczali podatek w formie zryczałtowanej (np. podatnicy podatku rolnego) i nie mieli obowiązku gromadzenia i przechowywania jakiejkolwiek dokumentacji dotyczącej np. przychodów, wydatków.

Reklama
Reklama

Nie należą również do rzadkości sytuacje, w których podatnicy wskazują dochody, które – ze względów oczywistych – trudno udowodnić (np. z pracy podjętej nielegalnie za granicą). [b]Wątpliwości może także budzić kwestia dopuszczalności powołania się na dochody niezgłoszone do opodatkowania, ale objęte przedawnieniem.[/b]

Możliwość taka jest zasadniczo kwestionowana przez organy podatkowe. Przełomem może okazać się nieprawomocne [b]orzeczenie Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego w Białymstoku z 12 maja 2009 r. (I SA/Bk 498/09)[/b], w którym wskazano, iż [b]niedopuszczalne jest „wydobycie od podatnika podatku od dochodu w sytuacji, gdy nastąpiło już przedawnienie zobowiązania podatkowego za okres, w którym dochód ten został osiągnięty”[/b].

[i]Autorka jest doradcą podatkowym w Sendero Tax & Legal[/i]

Podatki
APA: uprzednie porozumienia cenowe narzędziem odliczania kosztów
Materiał Promocyjny
Jedna rata i większa kontrola nad budżetem domowym?
Materiał Promocyjny
Centra danych to kwestia całego ekosystemu
Podatki
Podatek u źródła trochę łagodniejszy
Podatki
NSA: ulga na złe długi nie narusza prawa unijnego
Podatki
Ulga na złe długi: kończą się terminy na odzyskanie VAT
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama
Reklama