Akcjonariusze czekają na zysk, spółki muszą jednak ostrożnie podejmować decyzje o jego podziale. Jeśli okaże się, że nie mają środków i przekroczą termin wypłaty, grozi im spór z urzędem skarbowym. Fiskus uważa bowiem, że przetrzymując pieniądze udziałowców, firma uzyskuje przychód z nieodpłatnego świadczenia. Trzeba od niego zapłacić 19-proc. podatek.
[srodtytul]Prawo do zysku[/srodtytul]
[link=http://www.rp.pl/aktyprawne/akty/akt.spr;jsessionid=7ED58BDB6DD200ACB7C67CBCCBE7EFEE?id=133014]Kodeks spółek handlowych[/link] mówi wyraźnie: wspólnicy mają prawo do udziału w zysku wykazanym w sprawozdaniu finansowym.
– Decyzję o jego zagospodarowaniu podejmuje zgromadzenie wspólników (akcjonariuszy) – wyjaśnia Cezary Żelaźnicki, radca prawny w Pricewaterhouse-Coopers Legal. – Trzeba je zwołać w ciągu sześciu miesięcy od zakończenia roku obrotowego, czyli z reguły do 30 czerwca. Dywidendę wypłaca się w dniu określonym w uchwale wspólników. W tym terminie świadczenie staje się wymagalne.
[b] Co w sytuacji, gdy spółka nie wypłaci zysku? Fiskus uzna, że za darmo korzysta z kapitału wspólników. Uzyskuje więc podatkowy przychód[/b] w wysokości odsetek, jakie należałoby uiścić za korzystanie z obcego kapitału na warunkach rynkowych (np. przy kredycie bankowym).