Firma w przejściowych trudnościach finansowych ma szanse na dodatkowe korzyści, decydując się na podnoszenie kwalifikacji personelu podczas spowolnienia gospodarczego. Zanim jednak tak postanowi, przemyśli to dwa razy. Wprawdzie uzyskałaby wtedy wysokie dofinansowania kosztów dokształcania a pracownicy stypendia, ale najpierw musiałaby założyć zakładowy fundusz szkoleniowy. Utworzenie tego funduszu jest bowiem niezbędnym kryterium otrzymania grantów. A to oznacza kilkuletnie zarezerwowanie na cele funduszu przynajmniej 0,25 proc. rocznej puli środków na płace.
[srodtytul]Najpierw umowa, potem pieniądze[/srodtytul]
Pracownikowi posłanemu w opisanych okolicznościach na szkolenie lub studia podyplomowe, jeśli został objęty przestojem ekonomicznym lub obniżonym wymiarem czasu pracy, przysługuje stypendium. Pod warunkiem że strony podpiszą umowę o skierowanie na naukę określającą wzajemne prawa i obowiązki a szkolenie bądź studia są uzasadnione obecnymi lub przyszłymi potrzebami zakładu. Stypendium wynosi:
- z tytułu przestoju ekonomicznego do 100 proc. pełnego zasiłku dla bezrobotnych 575 zł, z uwzględnieniem wymiaru czasu pracy,
- z tytułu obniżenia wymiaru czasu pracy równo 100 proc. pełnego zasiłku dla bezrobotnych 575 zł; nie jest proporcjonalne do wymiaru czasu pracy.