Inwestycje w wygląd pracowników coraz częściej akceptują organy podatkowe. Samo [b]Ministerstwo Finansów w piśmie zamieszczonym w Biuletynie Skarbowym nr 5/2007 [/b]przyznało, że do reklamy można zaliczyć „te działania, które mają na celu przekazanie wiedzy o zaletach i wartości reklamowanej firmy, realizowane poprzez rozpowszechnianie jej logo”. Takim działaniem może być przykładowo zakup odzieży z logo. Ministerstwo powołało się tu właśnie na wyrok WSA w Warszawie z 27 kwietnia 2007 r.
Na to, że wydatki na stroje są kosztem, zgodziła się [b]Izba Skarbowa w Warszawie w interpretacji z 26 października 2007 r. (1401/PP-II/4110-1/07/ZO)[/b]. O rozliczenie pytał przedsiębiorca, który podpisał umowę na prowadzenie salonu sprzedaży. Zobowiązał się w niej, że kupi pracownikom jednolite stroje oznaczone marką firmy, której produkty są sprzedawane w salonie. Występowanie w tym ubraniu to obowiązek zatrudnionych osób wynikający z aneksu do umowy o pracę. Jego zdaniem wydatki odzieżowe są kosztem uzyskania przychodów. Nie zgodził się na to urząd, ale zażalenie do izby skarbowej przyniosło pozytywny skutek.
Jak czytamy w interpretacji: „Za reklamę można uznać takie działania, które promują markę określonej firmy zwiększając jej rozpoznawalność na rynku, co w efekcie wpływa na zwiększenie zainteresowania sprzedawanymi przez nią towarami lub świadczonymi usługami (...) Jej zadaniem jest stworzenie sprzyjającego dla firmy klimatu, pozytywne nastawienie potencjalnych klientów, umocnienie stopnia rozpoznawalności i znajomości firmy przez odbiorców tego rodzaju reklamy oraz w konsekwencji zwiększenie popytu na jej towary lub usługi”. Takim działaniem jest właśnie noszenie jednolitych strojów z marką producenta. Ma to pomóc w sprzedaży i co za tym idzie ma wpływ na uzyskanie przychodów. Nie jest to natomiast reprezentacja. Wydatki mogą więc być kosztem podatkowym.
[srodtytul]Gdy obowiązek wynika z umowy [/srodtytul]
Podobny pogląd przedstawił [b]Urząd Skarbowy Łódź-Śródmieście w interpretacji z 13 lipca 2007 r. (II-423/28/07/JW)[/b]. Chodziło w niej o wygląd personelu punktów sprzedaży telefonów komórkowych. Punktów tych jest 200, a ich pracownicy muszą występować w jednolitych strojach (do tego zobowiązuje ich umowa franchisingu). Komplet to koszula i krawat dla mężczyzn, koszula i apaszka dla kobiet. Oczywiście jest na nich logo franchisingodawcy. Jeśli punkty sprzedaży nie będą wywiązywać się z tych wymogów, umowa zostanie rozwiązana. Czy w związku z tym wydatki na ubiory mogą być kosztem? Tak, jak czytamy w odpowiedzi urzędu: „Przekazanie pracownikom odzieży posiadającej charakterystyczne cechy firmy takie jak barwa, krój i zawierającej logo znaku firmowego nie kwalifikuje się zdaniem tut. organu do pojęcia reprezentacji, lecz jest działaniem marketingowym zmierzającym do osiągnięcia przychodów ze sprzedaży towarów i realizując warunki zawarte w przepisie art. 15 ust. 1 ustawy o podatku dochodowym od osób prawnych stanowi koszt uzyskania przychodu”.
[srodtytul]Bardziej reprezentacja niż reklama [/srodtytul]
Oczywiście nie wszystkie interpretacje są korzystne dla podatników. Przekonała się o tym firma, która wprowadziła w życie nową koncepcję wizualizacji. Jednym z jej elementów było przekazanie osobom pracującym w dziale sprzedaży, logistyki oraz przedstawicielom handlowym poruszającym się po całej Polsce ubrań z logo firmy. Logo jest na trwale umieszczone w widocznym miejscu stroju (nadruk lub haft). Te firmowe ubrania noszą wyłącznie pracownicy, którzy na co dzień mają kontakt z klientami. Nie mogą ich używać do celów prywatnych.
Zdaniem podatnika te inwestycje nie są reprezentacją. Zakup ujednoliconych i gustownych ubrań z logo nie wiąże się z okazałością ani wystawnością. To standardowe działania, których celem jest rozpowszechnianie znajomości firmy i jej produktów. Jednak [b]Pierwszy Wielkopolski Urząd Skarbowy w Poznaniu w interpretacji z 3 lipca 2007 r. (ZD/4061-89/07) [/b]odpowiedział: „wydatki poniesione przez wnioskującą na zakup odzieży służbowej dla jej pracowników oznaczone cechami charakterystycznymi, np. logo, stanowią wydatki na reprezentację spółki. Pracownik ubrany w efektowny, schludny strój, dodatkowo zaopatrzony w logo przedsiębiorstwa, reprezentuje to właśnie przedsiębiorstwo. Jednocześnie, jednolite ubranie pracowników zatrudnionych w dziale sprzedaży, logistyki czy dla przedstawicieli handlowych, w charakterystyczną dla spółki odzież, sprzyja budowaniu pozytywnego wizerunku firmy i wyróżnieniu jej wśród innych konkurencyjnych przedsiębiorstw”. Zdaniem urzędu nie jest to reklama, gdyż odzież „nie zawiera informacji i elementów wartościujących o towarach (usługach) oferowanych do sprzedaży”.
[srodtytul]Ważne przepisy bhp[/srodtytul]
Do kosztów można zaliczyć wydatki na ubranie robocze. Czyli wtedy, gdy obowiązek wyposażenia pracownika w odpowiedni strój wynika z przepisów prawa pracy. Jak mówi bowiem art. 2377 § 1 kodeksu pracy, pracodawca jest obowiązany dostarczyć pracownikowi nieodpłatnie odzież i obuwie robocze, jeżeli ubranie pracownika może ulec zniszczeniu lub znacznemu zabrudzeniu oraz ze względu na wymagania technologiczne i sanitarne lub bezpieczeństwa i higieny pracy.
[ramka][b]Jaki ubiór jest do pracy [/b]
Jakie warunki powinien spełniać firmowy strój? Przede wszystkim:
- konieczność zakupów powinna wynikać ze specyfiki działalności i rodzaju wykonywanych przez pracowników czynności, np. przez osoby zatrudnione w dziale obsługi klienta,
- strój musi być wyposażony w charakterystyczne dla firmy elementy, np. logo, barwy,
- z regulaminu bądź umowy o pracę powinno wynikać, że może być używany tylko w pracy,
- ubiór jest podobny u wszystkich pracowników np. jednego działu. [/ramka]
[srodtytul]NIE MA PODATKU OD SŁUŻBOWEGO STROJU[/srodtytul]
[b]Nie uzyskuje przychodu pracownik, który nosi ubranie ufundowane przez firmę tylko w celach zawodowych. Co innego, gdy chodzi też w nim „prywatnie”[/b]
Zwolnione z podatku są tylko stroje służbowe. Tak wynika z art. 21 ust. 1 pkt 10 ustawy o PIT. Przepis ten mówi, że nie płacimy podatku od wartości ubioru służbowego (umundurowania), jeżeli jego używanie należy do obowiązków pracownika. Zwolnienie dotyczy też ekwiwalentu pieniężnego za ten ubiór.
[srodtytul]Ubranie jest firmowe... [/srodtytul]
W przepisach nie znajdziemy definicji pojęcia „ubiór służbowy”. Jest natomiast wyjaśnienie pojęcia „mundur”. Zgodnie z ustawą o odznakach i mundurach jest to ubiór lub jego części służące oznaczeniu przynależności do określonej jednostki organizacyjnej lub wykonywania określonych funkcji albo służby. Obowiązek noszenia munduru mają m.in. policjanci, celnicy, strażacy. Czy zwolnienie dotyczy tylko takich przypadków? Wydaje się, że pojęcie ubiór służbowy jest szersze niż mundur i obowiązek jego używania nie musi wynikać z przepisów. Jego podstawą mogą być wewnętrzne regulacje (np. regulamin wynagradzania) bądź umowa o pracę. Oczywiście konieczność używania danego stroju musi wynikać ze specyfiki wykonywanej pracy.
[srodtytul]...jeśli nie można go nosić po pracy [/srodtytul]
Czy za firmowy można uznać tylko taki strój, który nie nadaje się do noszenia na co dzień, bo jest na nim np. logo pracodawcy czy też inne reklamujące go elementy?
Tak wynika z [b]wyroku Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego we Wrocławiu z 10 lutego 2005 r. (I SA/Wr 1038/03)[/b]. Spółka sfinansowała pracownikom ubrania i obuwie. Były to m.in. garnitury, damskie kostiumy, płaszcze, sukienki, koszule, spodnie rybaczki, ubrania sportowe, krawaty, paski. Spółka uznała, że to stroje służbowe i pracownicy, którym je zafundowała, nie uzyskują z tego powodu przychodu. Kontrolerzy stwierdzili jednak, że ubranie „ze względu na pełną dowolność rodzaju i asortymentu” nie może być traktowane jako służbowe i w związku z tym pracownikom nie przysługuje zwolnienie z art. 21 ust. 1 pkt 10 ustawy o PIT. Potwierdził to WSA. Nie pomogły argumenty, że obowiązek używania odzieży wynikał z przepisów wewnętrznych firmy, a także zeznania pracowników. Sąd uznał, że otrzymali oni przysporzenie majątkowe, spółka pokryła bowiem koszty zakupu ubioru, które w przeciwnym razie ponoszone byłyby przez zatrudnionych. Świadczenie to byłoby zwolnione z podatku, gdyby ubranie miało elementy wykluczające ich używanie poza firmą. Jak czytamy w wyroku: „Zakup odzieży i obuwia, jako środka służącego do wykonywania działalności gospodarczej, należy więc ocenić na tle przepisów prawa pracy, z których wynika zasada wykonywania pracy przez pracownika we własnej odzieży. Zakup odzieży oraz obuwia stanowi wydatek związany z faktem funkcjonowania danej jednostki w życiu społecznym. Niezależnie zatem od zagadnienia prowadzenia działalności gospodarczej każda osoba musi nabywać i posiadać ubrania. Dlatego też zakup tych rzeczy stanowi spełnienie zwykłych, normalnych potrzeb danej osoby fizycznej. Odstępstwa od tej zasady mogą wynikać z nałożonego na pracodawcę przepisami prawnymi obowiązku dostarczania pracownikowi nieodpłatnie odzieży i obuwia roboczego, a także z podjętej przez pracodawcę decyzji o używaniu stosownej odzieży reprezentacyjnej, jeżeli podatnik wykaże, że odzież ta utraciła charakter odzieży osobistej, na przykład z uwagi na opatrzenie jej dla grupy pracowników cechami charakterystycznymi dla firmy (barwa, krój, logo itp.). Również aby ubiór, który nie ma cech ochronnych lub został narzucony przepisami sanitarnymi, pragmatyką służbową, mógł być uznany za służbowy, to musi być wyposażony w charakterystyczne cechy firmy. Ubiór taki traci w ten sposób charakter osobisty”.
Także w [b]interpretacji Trzeciego Mazowieckiego Urzędu Skarbowego w Radomiu z 26 stycznia 2007 r. (1473/WP/415/789/ 42/07/JK)[/b] stwierdzono: „Odzież służbowa to specjalna odzież noszona tylko w związku z wykonywaną pracą, której charakter powinien uniemożliwiać wykorzystywanie jej do celów osobistych, np. mundur, odzież robocza (kombinezon, fartuch), odzież reprezentacyjna, charakterystyczna dla firmy poprzez barwę, krój, logo itp.”.
[srodtytul]Obowiązek ustawowy [/srodtytul]
Zwolniony od podatku powinien być strój wyposażony w charakterystyczne dla danej firmy (czy też branży) elementy. Przykładowo może to być strój regionalny dla kelnerów w góralskiej karczmie.
Nie zapłacimy podatku także wtedy, gdy obowiązek zapewnienia pracownikom odzieży wynika z przepisów. Zgodnie bowiem z art. 21 ust. 1 pkt 11 ustawy o PIT nie doliczamy do przychodów świadczeń rzeczowych i ekwiwalentów za te świadczenia, przysługujących na podstawie przepisów o bezpieczeństwie i higienie pracy, jeżeli zasady ich przyznawania wynikają z odrębnych ustaw lub przepisów wykonawczych wydanych na podstawie tych ustaw. Przykładowo na podstawie art. 237[sup]7[/sup] § 1 kodeksu pracy pracodawca musi dostarczyć pracownikowi nieodpłatnie odzież i obuwie robocze (spełniające określone wymagania), jeżeli jego ubranie może ulec zniszczeniu lub znacznemu zabrudzeniu oraz ze względu na wymagania technologiczne i sanitarne lub bezpieczeństwa i higieny pracy.
[ramka][b]Jeśli pracownik nic nie zyskuje, nie zarobi też fiskus[/b]
Czy osoba, która może korzystać z firmowego stroju tylko w pracy, uzyskuje w ogóle jakąś korzyść? Spójrzmy na kilka interpretacji organów podatkowych.
- Przedsiębiorca prowadzi salon sprzedaży, handlując wyrobami określonej marki. Jeden z jego obowiązków to zapewnienie pracownikom jednolitych ubrań oznaczonych właśnie tą marką. Noszą je tylko w pracy i po dwóch miesiącach zwracają. Zasady przydziału, korzystania i zwrotu odzieży określone są w regulaminie pracy, a także częściowo w aneksach do umów o pracę. Czy wydanie zatrudnionym osobom firmowych strojów powoduje, że pracodawca musi opodatkować ich wartość? Nie. Pracownicy nie mogą swobodnie korzystać ze stroju (nie mogą go używać po pracy), trudno więc przyjąć, że uzyskują jakąkolwiek korzyść. Jak czytamy w [b]interpretacji Pierwszego Urzędu Skarbowego Łódź-Górna z 14 sierpnia 2007 r. (I-415/86/07)[/b]: „nie można uznać, że korzystanie wyłącznie w godzinach pracy z należącej do pracodawcy odzieży oznaczonej marką XXX będzie mieścić się w pojęciu nieodpłatnych świadczeń, gdyż trudno je uznać za przysporzenie majątku pracownika posiadające konkretny wymiar finansowy”.
- Spółka zobowiązała pracowników do noszenia służbowych mundurów – produktów firmy. Zgodnie z regulaminem pracy sklepu i biura przysługują im dwie pary spodni oraz cztery górne części garderoby na sezon. Wybierają je w sklepie, a akceptuje to szef działu. Firmowe stroje noszą w pracy oraz w czasie służbowych wyjazdów. Są one jednak cały czas własnością pracodawcy. Zdaniem [b]Trzeciego Mazowieckiego Urzędu Skarbowego w Radomiu (interpretacja z 26 stycznia 2007 r., 1473/WP/415/789/42/07/JK)[/b] pracownicy nie uzyskują przychodu. Nie mogą bowiem używać ubiorów poza pracą i muszą je oddać po czasie określonym w regulaminie.
- Także w [b]interpretacji Urzędu Skarbowego Kraków-Nowa Huta z 16 lipca 2007 r. (PD/415-95/07)[/b] podkreślono: „Przekazanie pracownikom odzieży do używania wyłącznie w czasie pracy i z obowiązkiem zwrotu tej odzieży po upływie określonego czasu nie stanowi przychodu”. [/ramka]