Orzekł tak WSA w Gliwicach w wyroku z 5 czerwca 2008 r. (I SA/Gl 180/08).
Spółka przewozi samochody na otwartych naczepach. Podczas transportu często dochodzi do uszkodzeń, lekkich zarysowań lub odprysków lakieru wywołanych przez kamyki lub gałęzie drzew. Jest ubezpieczona od szkód powstałych w transporcie.
Niektóre z nich nie są jednak objęte ubezpieczeniem. Spółka ma też pewien udział w każdej szkodzie. Wydatki te pokrywa więc ze środków własnych. Jej zdaniem treść art. 16 ust. 1 pkt 22 ustawy o CIT nie przeszkadza, by uznać te wydatki za koszty uzyskania przychodów. Przepis ten nie wyłącza bowiem z kosztów wszystkich odszkodowań i kar umownych. Uszkodzenia w samochodach są wynikiem zdarzeń losowych i nie można winić za nie przewoźnika, a zatem nie jest on odpowiedzialny za te szkody.
Wypłacenie odszkodowań klientom jest z jego strony gestem handlowym służącym zachowaniu źródła przychodów.
Z argumentacją tą nie zgodziły się organy podatkowe. Powołały się na przepisy prawa przewozowego, które opierają odpowiedzialność przewoźnika za szkody powstałe w transporcie na zasadzie ryzyka.