O zakazie wydania decyzji na niekorzyść odwołującego się mówi art. 234 ordynacji podatkowej. Nazywa się go zakazem reformationis in peius. Chodzi o to, aby groźba pogorszenia sytuacji nie powstrzymywała od kwestionowania rozstrzygnięcia urzędu. Zmiana decyzji wbrew temu zakazowi jest rażącym naruszeniem prawa.
Jednakże od zasady zapisanej w art. 234 ordynacji podatkowej są ważne w praktyce wyjątki. Mogą one odebrać pewność, że jeśli odwołanie przyniesie zmianę, to tylko na korzyść.
Przede wszystkim trudne może okazać się samo ustalenie, czy konkretna zmiana decyzji następuje „na niekorzyść strony”. Oczywiste jest to z reguły wówczas, gdy kwota, jaką przyszłoby płacić podatnikowi zgodnie ze zmienioną decyzją (wydaną w II instancji), jest wyższa niż wynikająca z decyzji kwestionowanej. Nie jest zmianą na niekorzyść utrzymanie zaskarżonej decyzji w mocy.
W wyroku z 30 listopada 2005 r. (III SA/Wa 1030/04) Wojewódzki Sąd Administracyjny w Warszawie stwierdził, że pojęcie „zmiana na niekorzyść strony”, którym posługuje się art. 234 ordynacji podatkowej, należy interpretować wyłącznie w znaczeniu wpływu na wysokość zobowiązania podatkowego. Obowiązki bowiem i uprawnienia podatników wynikające z decyzji podatkowych są w ostatecznym rachunku wyrażone kwotowo. WSA w tym wyroku nie dopatrzył się „zmiany na niekorzyść” w tym, że organ odwoławczy przy ustalaniu podstawy opodatkowania w drodze oszacowania przyjął wyższą niż organ I instancji wysokość średniej marży handlowej, ale wysokość należnego podatku nie była wyższa.
Podobny charakter pojęciu „zmiany na niekorzyść strony” przypisał Naczelny Sąd Administracyjny w wyroku z 28 czerwca 2000 r. (I Sa/Lu 455/99). Także w wyroku z 3 grudnia 1999 r. (SA 176/99) NSA uznał, że taką zmianą jest inna wysokość odsetek niż te, które określił w decyzji organ I instancji.