Na publikację w Dzienniku Urzędowym UE czeka dyrektywa, która zastąpi obecną VIII w sprawie zwrotu podatku od towarów i usług podmiotom zagranicznym. Zacznie obowiązywać od 1 stycznia 2010 r. i wniesie istotne zmiany dotyczące zwrotów.
Przede wszystkim wprowadza elektroniczne wnioski. Przedsiębiorcy będą je wysyłać organom podatkowym w krajach, w których zamierzają ubiegać się o zwrot podatku zapłaconego w cenie kupionych tam towarów i usług. Robić to będą jednak za pośrednictwem organów podatkowych kraju, w którym firma ma siedzibę. W niepamięć odejdą dokumenty papierowe. Zgodnie z nowym unijnym prawem władze skarbowe poszczególnych państw UE będą mogły żądać przesłania w formie elektronicznej kopii faktur lub dokumentów celnych jedynie wtedy, gdy kwota netto przekracza 1 tys. euro. W wyjątkowych sytuacjach organ, chcąc sprawdzić zasadność wniosku, będzie mógł zażądać dostarczenia oryginałów lub kopii faktur czy dokumentów celnych. Pozwala na to art. 20 nowej dyrektywy.
Zupełnie inaczej będzie wyglądała procedura zwrotu VAT. Przede wszystkim fiskus będzie miał mniej czasu na rozpatrzenie wniosku zagranicznego podmiotu gospodarczego. Od otrzymania wniosku nie będzie mogło minąć więcej niż cztery miesiące (art. 19). Jeśli organ podatkowy zechce dodatkowych dokumentów, musi ich zażądać w ciągu tych czterech miesięcy. Miesiąc na odpowiedź będzie miał natomiast przedsiębiorca (art. 20 ust. 2).
W ciągu kolejnych dwóch miesięcy urząd skarbowy będzie musiał wydać decyzję o wysokości przysługującego firmie zwrotu lub jego odmowie. Co ważne, od dnia wydania tej decyzji będzie biegł dziesięciodniowy termin na przelanie pieniędzy na konto podmiotu.
Łatwo wyliczyć, że od dnia złożenia wniosku o zwrot VAT do przekazania pieniędzy firmie nie będzie mogło upłynąć więcej niż osiem miesięcy (art. 21). To dużo i mało, jeśli się uwzględni czas oczekiwania na zwrot VAT w Polsce. Do niedawna zagraniczni przedsiębiorcy czekali nawet po dwa – trzy lata. Teraz, jak mówią niektórzy doradcy podatkowi, sytuacja jest nieco lepsza, bo czas ten skrócił się do półtora roku.