Nawet wtedy, gdy są wyższe od ustawowych.
Obowiązek wypłaty wynagrodzenia w stałym i z góry ustalonym terminie wynika z art. 85 § 1 i art.86 § 1 kodeksu pracy. Ale opóźnienia w zapłacie pensji to chleb powszedni wielu przedsiębiorstw. Nie można jednak bezkarnie zalegać z wypłatą. Za zwłokę pracownikowi należą się odsetki nawet wtedy, gdy nie poniesie żadnej szkody, a pracodawca nie jest odpowiedzialny za spóźnienie. Wynika to z art. 481 § 1 kodeksu cywilnego, do którego odwołuje się art. 300 kodeksu pracy. Odsetki nalicza się w ustawowej wysokości (określonej przez Radę Ministrów w rozporządzeniu, obecnie 11,5 proc. w skali roku), chyba że wyższe przewiduje umowa o pracę (regulamin wynagradzania, układ zbiorowy pracy).
Jak wynika z uchwały Sądu Najwyższego z 19 września 2002 r. (III PZP 18/02), przysługują one od wynagrodzenia brutto bez potrącenia składki na ubezpieczenia społeczne i zdrowotne oraz zaliczki na podatek dochodowy. Jednak w wyroku z 25 maja 2005 r. (IPK241/04) SN stwierdził, że wierzytelność pracownika z tytułu wynagrodzenia wygasa w zakresie, w jakim pracodawca odprowadził składki na ubezpieczenie społeczne i zdrowotne oraz zaliczkę na podatek dochodowy. Czyli odsetek można żądać tylko od pensji "netto". Więcej na ten temat pisaliśmy w DF z 1 czerwca br.
Odsetki za spóźnione wynagrodzenie są zwolnione z podatku. Mówi o tym art. 21 ust. 1 pkt 95 ustawy o podatku dochodowym od osób fizycznych. Nie mają też wątpliwości organy podatkowe (np. interpretacja Łódzkiego Urzędu Skarbowego z 16 lutego 2006 r., ŁUSII-2-415/45/05/AG). Zwolnienie dotyczy też odsetek od innych świadczeń ze stosunku pracy, np.
- z tytułu nieterminowej wypłaty tzw. trzynastki (interpretacja Urzędu Skarbowego w Skarżysku-Kamiennej z 14 lipca 2005 r., DP/415-16/05),