Podatnik musi jednak dowieść przed tym sądem, że przedstawiciele fiskusa dopuścili się przewlekłości, słowem że decyzja podatkowa mogła i powinna być wydana wcześniej. Takie wnioski płyną zuchwały Sądu Najwyższego z 19 kwietnia 2007 r. (162/06).
Chodziło o podatek od dochodów osobistych należny od małżonków Jana i Ewy K. za1996 r. W sierpniu 1999 r. urząd kontroli skarbowej rozpoczął badanie prawidłowości ich rozliczeń za ten rok. Inspektor wydał 22 września 1999 r. dwie decyzje. W pierwszej określił wysokość podatku małżonków na 292 tys. zł, z czego 165 tys. zł stanowiła zaległość, a w drugiej - "karne" odsetki za zwłokę narosłe od niej na ponad 180 tys. zł.
Po kolejnych odwołaniach, w wyniku kolejnych decyzji, malała zaległość, ale wskutek przedłużania się procedury podatkowej rosły proporcjonalnie odsetki za zwłokę. Sprawę zakończyła ostatecznie decyzja izby skarbowej z24 maja 2001 r., ustalająca podatek za 1996 r. na 214 tys. zł, zaległość na 87 tys. zł, a odsetki za zwłokę na 144 tys. zł.
Małżonkowie K. jej już nie kwestionowali. Wystąpili natomiast przeciwko Skarbowi Państwa - izbie skarbowej i urzędowi kontroli skarbowej do sądu cywilnego o odszkodowanie w wysokości równej odsetkom za zwłokę zapłaconym za okres od wydania decyzji izby skarbowej z 3 lutego 2000 r. uchylającej pierwszą decyzję inspektora kontroli skarbowej do dnia wydania decyzji ostatecznej z 24 maja 2001 r., kończącej ten spór. Sąd I instancji uwzględnił to żądanie częściowo.
Sąd II instancji uznał, że odszkodowanie należy się w wysokości odsetek za zwłokę za dłuższy okres, tj. od wydania przez inspektora pierwszej merytorycznej a wadliwej decyzji w tej sprawie, tj. od 22 września 1999 r. do dnia wydania ostatecznej decyzji izby. Ponieważ małżonkowie jednak żądali tylko odszkodowania równego odsetkom za okres od pierwszej decyzji uchylającej (z 3 lutego 2000 r.), tylko takie im przyznał.