Kwalifikacja nie zawsze jest więc łatwa. To dlatego, że oparta jest na ogólnej definicji kosztów uzyskania przychodów zawartej w art. 15 ust. 1 [link=http://www.rp.pl/aktyprawne/akty/akt.spr;jsessionid=9A9DED2C28407263C2C3A694028581CE?id=346580]ustawy o CIT[/link] oraz art. 22 ust. 1 [link=http://www.rp.pl/aktyprawne/akty/akt.spr;jsessionid=9A9DED2C28407263C2C3A694028581CE?id=346580]ustawy o PIT[/link]. Przepisy te mówią, że są to koszty poniesione w celu osiągnięcia przychodów lub zachowania albo zabezpieczenia źródła przychodów. Katalog wydatków nieuznawanych za koszty jest ściśle określony (w art. 16 ustawy o CIT oraz art. 23 ustawy o PIT).
Na tej podstawie [b]przedsiębiorcy zwykle uważają, że wszelkie koszty sądowe zmniejszają ich przychody. Uznają, że to oni powinni decydować, bo wiedzą najlepiej, kiedy ich ponoszenie jest celowe i racjonalne. Interpretacje podatkowe pokazują jednak, że organy podatkowe same chcą to rozstrzygać[/b], i dość często uznają, że firma ponosiła wydatki, które nie mogły wpłynąć ani na osiągnięcie przychodów, ani na zabezpieczenie ich źródła.
[srodtytul]Nie płacisz dostawcom – działasz nieracjonalnie [/srodtytul]
Przykładem jest [b]odpowiedź Izby Skarbowej w Katowicach z 1 grudnia 2009 r. (IBPBI/2/423-1037/09/BG).[/b]
Z pytaniem zwróciła się firma zajmująca się produkcją przetworów mięsnych. Wyjaśniła ona, że musi angażować znaczne środki obrotowe w produkcję, a także ponosić wysokie koszty stałe (np. wynagrodzenie pracowników i składki ZUS). Czasami powoduje to problemy z płynnością finansową. Wtedy zdarza się, że dostawcy dochodzą roszczeń w sądzie.