Przegrana w sądzie nie dyskwalifikuje podatkowych kosztów. Takie są wnioski z interpretacji dyrektora Krajowej Informacji Skarbowej.
Wystąpiła o nią spółka z o.o. działająca w branży budowlanej. Sześć lat temu brała udział w dużej inwestycji. Część usług budowlanych zleciła podwykonawcy. Po całości prac kontrahent wystawił fakturę końcową. Spółka stwierdziła jednak, że widniejąca na niej kwota jest niezgodna z umową i nie odpowiada zakresowi wykonanych robót. Sama też wystawiła podwykonawcy faktury dotyczące zużycia kupionych przez nią materiałów. Kontrahent część z nich uznał i dokonał potrącenia wzajemnych należności i zobowiązań. Nadal jednak znaczna część kwoty z jego faktury pozostała nieuregulowana.
Sprawa trafiła do sądu. W pierwszej instancji rozstrzygnięto spór na korzyść podwykonawcy. Wyrok został podtrzymany przez sąd drugiej instancji, który stwierdził też, że kontrahent wykonał roboty na mniejszą kwotę niż w wystawionej przez niego fakturze końcowej, a potrącenie wzajemnych należności i zobowiązań było skuteczne. Dodatkowo spółka została obciążona kosztami postępowania sądowego oraz odsetkami.
Czytaj więcej:
Jak spółka ma się rozliczyć? Kwestionując fakturę końcową wystawioną sześć lat temu, nie ujęła jej w kosztach uzyskania przychodów. Teraz chce rozliczyć w kosztach wartość wykonanych przez kontrahenta robót, które zostały uznane przez sąd.