W poniedziałek Naczelny Sąd Administracyjny podjął uchwałę w sprawie tzw. ulgi na złe długi w VAT. I choć sprawa dotyczy stanu prawnego obowiązującego do końca 2012 r., stanowisko siedmiu sędziów może się przełożyć na obecną sytuację podatników. Uchwała jest korzystna dla dłużników, którzy znaleźli się w upadłości w momencie realizacji ulgi na złe długi. Istnieje jednak ryzyko, że teraz fiskus zacznie ścigać ich wierzycieli.
Sprawa, która stała się podstawą podjęcia uchwały, dotyczyła dłużnika. Fiskus zarzucił, że spółka nie pomniejszyła kwot podatku naliczonego z faktur dokumentujących transakcje, przy których nie wywiązała się z zobowiązań płatniczych wobec kontrahentów. Urzędnicy zauważyli, że wierzyciele spółki skorzystali z tzw. ulgi na złe długi, czyli podjęli czynności zmierzające do skorygowania podatku należnego wynikającego z nieopłaconych przez nią faktur. A to oznacza, że dłużnik miał obowiązek skorygowania odliczenia VAT, z którego skorzystał, choć nie zapłacił długu.
Ważny jest czas
Spółka uważała, że ponieważ jest w upadłości, nie musi korygować VAT.
Sąd pierwszej instancji oddalił jej skargę. Jego zdaniem wynikająca z art. 89a ustawy o VAT tzw. ulga za długi, umożliwiająca wierzycielowi korektę podatku należnego w odniesieniu do nieściągalnych wierzytelności, była w 2010 r. ograniczona jedynie do sytuacji, gdy dłużnik pozostawał w stanie upadłości w chwili dostawy towaru lub świadczenia usługi.
Takiej pewności nie miał już NSA i postanowił wystąpić o rozstrzygnięcie wątpliwości w uchwale.