Szkoła musi prowadzić dwa systemy opodatkowania pracowniczych posiłków sprzedawanych w stołówce, w zależności od tego, czy zatrudniony jest pedagogiem czy nie. Tak wynika z interpretacji dyrektora Izby Skarbowej w Łodzi (nr interpretacji: IPTPP2/443- 411/13-4/AW).
Po zamieszaniu ze stawką VAT na szkolne obiady, które towarzyszyło zmianie przepisów w 2011 r., fiskus zliberalizował swoje podejście. Łódzki przykład pokazuje jednak, że szkoły nadal mogą mieć problem z rozliczeniem podatku.
8 proc. VAT każe doliczać fiskus do ceny usług związanych z wyżywieniem personelu szkoły
Przypomnijmy, że od stycznia 2011 r. zwolnienie z VAT usług szkolnych zostało ograniczone. Ministerstwo początkowo twierdziło, że jedynie obiady wydawane uczniom są zwolnione i nakazywało opodatkowanie posiłków wydawanych nauczycielom, ale zmieniło zdanie. Po analizie dyrektywy Unii Europejskiej i polskich regulacji fiskus stwierdził, że wydanie obiadu pracownikom szkoły jest świadczeniem pomocniczym wobec usług zwolnionych, w związku z czym też korzysta ze zwolnienia.
– Ale sprzedaż obiadów w stołówce szkolnej pracownikom niepedagogom nie będzie korzystać ze zwolnienia od VAT – twierdzi teraz fiskus.