Największy problem mogą sprawić drogi, przejazdy, parkingi i place.
Właściciel gruntu właścicielem budowli
Zgodnie z rzymską zasadą „superficies solo cedit”, to, co jest z gruntem trwale związane, jest własnością właściciela gruntu. Przyjmuje się zatem, że z mocy samego prawa właściciel gruntu staje się właścicielem budynku, choćby nawet nie przyczynił się do jego powstania.
Zasada ta w prawie polskim realizowana jest przez zapisy art. 48 i 191 kodeksu cywilnego, zgodnie z którymi do części składowych gruntu należą w szczególności budynki i inne urządzenia trwale z gruntem związane, a własność nieruchomości rozciąga się na rzecz ruchomą, która została połączona z nieruchomością w taki sposób, że stała się jej częścią składową.
Zatem, gdy przedsiębiorca wybuduje cokolwiek na cudzym gruncie, będzie jedynie właścicielem poniesionych nakładów na tę budowę. Dzięki temu jednak, mimo że nie jest właścicielem gruntu, może uwzględnić poniesione nakłady w swoich rozliczeniach podatkowych.
Prawidłowa klasyfikacja
Punktem wyjścia do ustalenia szczegółów dotyczących amortyzacji poniesionych nakładów jest ich prawidłowe zakwalifikowanie do odpowiedniej grupy, zgodnie z rozporządzeniem Rady Ministrów z 30 grudnia 1999 r. w sprawie Klasyfikacji Środków Trwałych (DzU nr 112 poz. 1317, ze zm.; dalej: KŚT).