„Budujemy i nie tylko" sp. z o.o.sporządziła inwentaryzację magazynu na koniec roku. W głównym magazynie w Warszawie powstała nadwyżka, natomiast w drugim, w Sieradzu – nadwyżka i jednocześnie niedobór. W protokołach inwentaryzacji jako przyczynę nadwyżek i niedoboru podano błędne wyliczenie ilości towarów przez pracowników. Jak te nadwyżki i niedobory powinny być ujęte do celów podatkowych?
Każda firma powinna przeprowadzić inwentaryzację swoich aktywów na dzień bilansowy, aby zweryfikować, czy dane księgowe zgadzają się z faktycznym stanem posiadanego majątku. Zasadniczo obowiązek ten wynika z ustawy o rachunkowości, natomiast ma bezpośredni wpływ na wysokość podatku dochodowego. Gdy firma prowadzi magazyn, również powinien być objęty inwentaryzacją.
Często w wyniku inwentaryzacji dokonywanej w formie spisu z natury okazuje się, że to, co spółka ma w magazynie, nie do końca odpowiada temu, co znajduje się w jej księgach rachunkowych. Powstają wtedy nadwyżki i niedobory inwentaryzacyjne.
Nadmiar lub strata
Nadwyżka inwentaryzacyjna powstaje wtedy, gdy w wyniku inwentaryzacji okaże się, że spółka posiada więcej produktów czy towarów, aniżeli wynikałoby to z ksiąg rachunkowych. Może ona, przykładowo, powstać w wyniku błędu pracownika rejestrującego wydania z magazynu.
Taka nadwyżka jest przychodem księgowym dla firmy. Powstaje pytanie, czy różnica ta powinna być wykazana jako przychód podatkowy. Ustawa o CIT bezpośrednio do tego się nie odnosi. Jednak zdaniem organów podatkowych nadwyżka inwentaryzacyjna powinna zostać zakwalifikowana jako przychód podatkowy w wysokości określonej na podstawie cen nabycia bądź cen rynkowych danego towaru.