[b]W artykule [link=http://]"Kiedy oprogramowanie na licencji jest bez podatku"[/link] został omówiony wyrok Naczelnego Sądu Administracyjnego z 19 czerwca 2009 r. (II FSK 276/08)[/b], w którym sąd stwierdził, że „skoro w treści umowy (między Republiką Federalną Niemiec a Rzeczpospolitą Polską o unikaniu podwójnego opodatkowania z 14 maja 2003 r.) w art. 12 ust. 3 definiującym należności licencyjne nie wymieniono należności z tytułu korzystania z oprogramowania komputerowego, to mając to na uwadze i stosując art. 3 ust. 2 umowy, obowiązujący w Polsce porządek prawny (ustawę o prawie autorskim i prawach pokrewnych) oraz akty międzynarodowego prawa publicznego (konwencję berneńską), nie można tych należności przyporządkować do żadnej z wymienionych tam grup i w konsekwencji nie mogą być one opodatkowane w państwie ich powstania (tu w Polsce)”.
[srodtytul]Umowa nie jest podatkotwórcza...[/srodtytul] [b]
Takie stanowisko jest niestety błędne[/b]. Bazuje na założeniu, że opodatkowanie danego przychodu/dochodu w państwie źródła (tzn. ich powstania) możliwe jest jedynie wówczas, gdy taką możliwość przewiduje zarówno prawo krajowe, jak i dana umowa międzynarodowa.
Tymczasem z umowy o unikaniu podwójnego opodatkowania – jak wskazuje na to sama nazwa umowy – nie mogą wynikać żadne (!) roszczenia podatkowe. Umowa ta może roszczenia podatkowe jedynie zmniejszać. Z tego powodu sięganie do umowy konieczne jest jedynie wówczas, gdy przepisy prawa krajowego przewidują roszczenie podatkowe, tzn. opodatkowanie danych przychodów/ dochodów. W innym przypadku sięganie do umowy jest bezcelowe.
[srodtytul]...może tylko zredukować obciążenie[/srodtytul]