Jedno jest pewne: zarówno ograniczenie pełnego odliczenia VAT przy zakupie samochodów osobowych na firmę oraz VAT od paliwa do nich, jak i wprowadzenie opodatkowania prywatnego użytku samochodów służbowych wymaga zgody unijnych instytucji. A te pozwoliły już np. Włochom wyłączyć z opodatkowania VAT wykorzystywanie samochodów osobowych zarejestrowanych na firmy do celów innych niż służbowe i jednocześnie ograniczyć odliczanie VAT przy ich zakupie i zakupie paliwa do nich.
[srodtytul]Środek specjalny [/srodtytul]
Zdaniem ekspertów Ministerstwo Finansów ma dwie możliwości: albo wystąpić o ograniczenie odliczenia VAT – po głośnym wyroku [b]Europejskiego Trybunału Sprawiedliwości w sprawie spółki Magoora (C-414/07)[/b], albo zostawić prawo do odliczenia VAT, ale jednocześnie wprowadzić zryczałtowany podatek od użytkowania samochodów służbowych do celów prywatnych. Zwłaszcza że już za rządów PiS w ministerstwie rozważano wprowadzenie zryczałtowanego VAT od prywatnego użytkowania samochodów służbowych, rocznie w wysokości 0,5 – 1 proc. wartości początkowej – od ceny nabycia albo od kwoty ubezpieczenia.
– Pytanie tylko, na ile ministerstwu uda się przekonać Komisję Europejską, że zmiany w polskich przepisach są konieczne, bo trzeba eliminować nadużycia w rozliczeniach VAT i uprościć te rozliczenia. To jest przecież warunkiem wprowadzenia środka specjalnego – zastanawia się Jerzy Martini, partner w kancelarii Baker & McKenzie. I dodaje: – ETS orzekał już w sprawie Francji, która zakazała odliczania VAT od nabywanych usług gastronomicznych. Wprowadziła ten zakaz za zgodą Komisji Europejskiej i decyzją Rady, a mimo to wyrok był dla niej niekorzystny. Sędziowie uznali bowiem, że zakaz był nieproporcjonalny, bo Francja powinna uniemożliwiać nadużycia, a nie zupełnie eliminować prawo do odliczenia, a więc również wtedy, gdy żadnych nadużyć nie ma. Dlatego – zdaniem Jerzego Martiniego – mało prawdopodobne jest skuteczne ograniczenie prawa do pełnego odliczania VAT w przyszłości.
– Z punktu widzenia Ministerstwa Finansów wybrane zostanie na pewno takie rozwiązanie, które zapewni większe wpływy do budżetu państwa, będzie łatwiejsze do skontrolowania i prostsze w stosowaniu – podkreśla Roman Namysłowski, doradca podatkowy w Ernst & Young. – Zwłaszcza że Komisja Europejska zastanawiała się już nad ujednoliceniem ograniczeń w odliczaniu VAT od paliwa do służbowych aut o dopuszczalnej masie całkowitej nieprzekraczającej 3,5 tony do 50 proc. Gorszego scenariusza obawia się Tomasz Grunwald, doradca podatkowy w KPMG.
– Myślę, że Ministerstwo Finansów będzie chciało pójść na skróty i wprowadzić czasowy zakaz odliczania VAT od paliwa do samochodów osobowych. Powiedzmy na jakieś trzy, może pięć lat. Pozostanie jedynie pełne odliczenie podatku od samochodów ciężarowych, także tych z tzw. kratką – twierdzi Tomasz Grunwald.