W wielu firmach ustalane są plany urlopów. Dzięki temu pracownicy mogą z wyprzedzeniem określić, kiedy zamierzają skorzystać z przysługującego im wypoczynku. Po uzgodnieniu z kierownictwem firmy terminu urlopu część pracowników z wyprzedzeniem wykupuje wycieczki, wczasy albo rezerwuje miejsca w hotelach lub pensjonatach. Oznacza to, że jeszcze przed wyjazdem osoby te ponoszą wydatki związane z przyszłym wypoczynkiem.
Uzyskanie zgody szefa na urlop oraz wykupienie wycieczki lub wczasów wcale nie musi jednak oznaczać, że pracownik faktycznie wyjedzie na wypoczynek lub w całości go wykorzysta w ustalonym wcześniej terminie.
Zdarza się, że w firmach powstają nieprzewidziane sytuacje wymagające obecności niektórych pracowników, w tym również tych, którzy zamierzali skorzystać z urlopu lub już zdążyli wyjechać na wypoczynek. Pracodawca, w przypadku zaistnienia takich nadzwyczajnych sytuacji, ma prawo powiadomić pracowników, że nie będą mogli skorzystać z urlopu w ustalonym wcześniej terminie, bo w tym czasie są potrzebni w firmie. Pracodawca może również wezwać do firmy pracownika, który już wyjechał na wypoczynek.
[srodtytul]Na umotywowany wniosek... [/srodtytul]
Pracownik, który poniósł wydatki związane z urlopem, np. na zakup biletów, wycieczki czy wczasów, a potem musiał się stawić w pracy, często nie ma szans na odzyskanie pieniędzy. Nie oznacza to jednak, że taka osoba poniesie finansową szkodę spowodowaną niespodziewanym odwołaniem z urlopu. Zgodnie z kodeksem pracy pracodawca jest zobowiązany do pokrycia kosztów poniesionych przez pracownika w bezpośrednim związku z odwołaniem go z urlopu.