Gdy grunt jest w firmie towarem handlowym, można wysunąć tezę, że podatek ten należy zakwalifikować jako koszt bezpośrednio związany z przychodem i rozliczyć w czasie zgodnie z art. 15 ust. 4, 4b, 4c ustawy o CIT albo art. 22 ust. 5 – 5b ustawy o PIT (nie dotyczy to podatników prowadzących księgę przychodów i rozchodów metodą kasową ze względów, które omówiłem w tekście obok).
Niemniej taka kwalifikacja budzi kontrowersje. Przykładem odmiennego stanowiska jest pismo [b]Izby Skarbowej w Poznaniu z 27 listopada 2008 r. (ILPB3/423-542/08-2/MC)[/b]. Jej zdaniem podatek od nieruchomości płacony od gruntu traktowanego jako towar handlowy w firmie jest kosztem pośrednim. Wynika on bowiem z samego faktu posiadania nieruchomości przed przedsiębiorcę i powinien być kwalifikowany jako element kosztów stałych ponoszonych w związku z posiadaniem majątku.
[srodtytul]Grunt u dewelopera[/srodtytul]
U dewelopera grunty są związane z realizowaną przez niego inwestycją. I tu też pojawia się pytanie: czy podatek od nieruchomości powinien być zaliczany do kosztów uzyskania przychodów jako koszt pośredni w dacie poniesienia, czy raczej należy go kwalifikować jako koszt bezpośrednio związany z generowanym w przyszłości przychodem ze sprzedaży inwestycji deweloperskiej?
Wśród organów podatkowych przeważa to pierwsze stanowisko. Przykładowo [b]Izba Skarbowa w Warszawie w interpretacji z 5 listopada 2008 r. (IPPB3/423-1223/08-2/DG oraz IPPB3/423-1226/08-2/DG)[/b] wskazała, że obowiązek zapłaty podatku od nieruchomości wynika z samego faktu posiadania nieruchomości przez podmiot gospodarczy i stanowi element kosztów stałych. Zatem jest on kosztem pośrednim, niezależnie od innych czynników, np. specyfiki działalności gospodarczej czy działania spółek celowych (podobnie interpretacja [b]Izby Skarbowej w Poznaniu z 22 sierpnia 2008 r., ILPB3/423-311/08-5/DS)[/b].