To efekt zmienionych od 1 grudnia 2008 r. przepisów ustawy o podatku od towarów i usług (VAT), które Ministerstwo Finansów przeforsowało po cichu w trakcie prac legislacyjnych. Zmiany wprowadzono pod hasłem doprecyzowania nowej regulacji.
[srodtytul]Dłuższe oczekiwanie [/srodtytul]
Chodzi o art. 87 ust. 2 ustawy o VAT. Pozwala on urzędom skarbowym wstrzymać zwrot podatku, jeśli chcą dodatkowo zbadać zasadność wykazanej przez przedsiębiorcę w deklaracji podatkowej kwoty. I wszystko byłoby dobrze, gdyby termin ten mógł być przedłużany tylko do zakończenia czynności sprawdzających (w myśl art. 272 ordynacji podatkowej), tak jak to było do tej pory.
Ministerstwo Finansów poszło jednak dalej. Za jego sugestią [b]parlamentarzyści zgodzili się dopisać do przepisu także kontrolę podatkową i postępowanie podatkowe prowadzone na podstawie przepisów ordynacji i ustawy o kontroli skarbowej. W efekcie dopiero po ich zakończeniu, jeśli potwierdzi się prawo do zwrotu nadwyżki podatku naliczonego, urząd skarbowy ma wypłacać pieniądze.[/b]
Ta z pozoru niewielka zmiana ma kolosalne znaczenie dla firm. W praktyce oznacza bowiem znaczące wydłużenie oczekiwania na pieniądze. [b]Wystarczy, by podczas czynności sprawdzających fiskus stwierdził nieprawidłowości i zdecydował się wszcząć kontrolę podatkową, a po niej – postępowanie podatkowe, by gruntownie sprawdzić podatnika.