Zamiast sprzedać kilkuletni lub nawet starszy samochód prywatny, zdecydowanie bardziej opłaca się wpisać go do ewidencji środków trwałych i przez jakiś czas pojeździć nim, realizując zadania firmy. W ten sposób można przez dwa i pół roku znacznie zmniejszyć dochód.
[srodtytul]Osobowy lepiej nie za drogi[/srodtytul]
Dla przedsiębiorcy, który potrzebuje samochodu, najprostszym rozwiązaniem jest jego zakup już po założeniu firmy. Dysponuje wtedy fakturą wystawioną na prowadzone przedsiębiorstwo. Nie ma więc problemu z ustaleniem wartości początkowej i naliczaniem amortyzacji. Należy jedynie pamiętać, że w przypadku drogich aut osobowych nie można zaliczyć do kosztów podatkowych części wydatków na ubezpieczenie oraz amortyzacji. Przepisy wskazują bowiem, że nie uważa się za koszty podatkowe:
- składek na ubezpieczenie samochodu osobowego w wysokości przekraczającej ich część ustaloną w takiej proporcji, w jakiej pozostaje równowartość 20 tys. euro przeliczona na złote według kursu sprzedaży walut obcych ogłaszanego przez NBP z dnia zawarcia umowy ubezpieczenia w wartości samochodu przyjętej dla celów ubezpieczenia,
- amortyzacji z tytułu zużycia samochodu osobowego, w części ustalonej od wartości samochodu przewyższającej równowartość 20 tys. euro przeliczonej na złote według kursu średniego euro ogłaszanego przez NBP z dnia przekazania samochodu do używania.