– Słyszałem, że jednorazowy odpis amortyzacyjny stanowi pomoc de minimis. Podobno firma może nie otrzymać innych form pomocy z powodu przekroczenia określonych limitów. Może też nieświadomie skorzystać z jednorazowego odpisu, nie mając prawa do korzystania z pomocy de minimis. Czy rzeczywiście przedsiębiorcom grożą jakieś poważne konsekwencje?
– pyta czytelnik DF.
Od początku 2007 r. przedsiębiorcy mają możliwość skorzystania z jednorazowego odpisu amortyzacyjnego. Zasady, na jakich się to odbywa, określają art. 22k ustawy o podatku dochodowym od osób fizycznych (updof) oraz art. 16k ustawy o podatku dochodowym od osób prawnych (updop). Zainteresowani muszą jednak uważać, zwłaszcza jeśli starają się o pomoc publiczną. Wartość odpisu zmniejsza bowiem limit tej pomocy. Może się zatem okazać, że przedsiębiorca chcący skorzystać z jednorazowego odpisu amortyzacyjnego zamiast zyskać – straci. W efekcie będzie musiał zwrócić pieniądze, i to z odsetkami.
Przepisy ograniczają możliwość korzystania z jednorazowego odpisu amortyzacyjnego tylko do małych podatników i rozpoczynających działalność gospodarczą (z pewnymi jednak ograniczeniami > patrz ramka). Mogą oni zdecydować się na jednorazowy odpis od wartości początkowej środków trwałych do wysokości nieprzekraczającej w roku podatkowym równowartości 50 tys. euro. Limit ten przeliczany jest na złote według średniego kursu euro ogłaszanego przez Narodowy Bank Polski na pierwszy dzień roboczy października roku poprzedzającego rok podatkowy, w którym środki trwałe zostały wprowadzone do ewidencji, w zaokrągleniu do 1000 zł (w 2007 r. jest to 199 000 zł). Przy określaniu limitu nie uwzględniamy jednak odpisów amortyzacyjnych od środków trwałych o wartości początkowej nieprzekraczającej 3500 zł.
Nie od wszystkich środków trwałych odpis jest jednak możliwy. Przepisy mówią, że odnosi się on do zaliczonych do grup 3 – 8 Klasyfikacji Środków Trwałych, przy czym nie wchodzi w grę w wypadku samochodów osobowych.