Firmy coraz częściej w budowaniu swoich biznesów pamiętają o interesie społecznym, np. ochronie środowiska. To tzw. koncepcja społecznej odpowiedzialności biznesu (ang. CSR). Taka strategia wiąże się zazwyczaj z wydatkami, a jak wiadomo, wydatki w firmie to potencjalne koszty podatkowe. Ale nie zawsze dla fiskusa. Przekonała się o tym spółka z branży gazowej, która bój o koszty związane z prospołeczną aktywnością wygrała dopiero w środę przed Naczelnym Sądem Administracyjnym.
Czytaj także: Koszty: o tym, czy wydatek jest reprezentacją, czasem decydują niuanse
Gospodarka i troska
We wniosku o interpretację spółka wyjaśniła, że realizuje inwestycję budowlaną, która w przyszłości będzie służyć eksploatacji terminalu skroplonego gazu ziemnego. Podkreślała, że rząd uznał budowę terminalu za inwestycję strategiczną dla bezpieczeństwa energetycznego i gospodarczego kraju oraz dla dywersyfikacji źródeł i dróg dostaw gazu ziemnego do Polski.
Firma tłumaczyła, że ma też świadomość, jaki wpływ jej inwestycja będzie miała na otoczenie, i dlatego chce działać w ramach polityki zrównoważonego rozwoju i odpowiedzialnego biznesu.
We wniosku szczegółowo opisała, jakie wydatki będą się wiązać z realizacją tego celu. Były to m.in. wydatki na dofinansowanie ważnych przedsięwzięć na rzecz mieszkańców, na wyposażenie placówek oświatowych w sprzęt do udzielania pierwszej pomocy, a także związane ze wspieraniem wydarzeń kulturalnych czy wydarzeń sportowych. Firma uważała, że każda złotówka wydana w związku ze strategią CSR może być jej kosztem podatkowym.