Kancelaria Sejmu twierdzi, że w nowych przepisach o zamówieniach publicznych nie ma obowiązku premiowania firm zatrudniających na etatach. Jest tylko możliwość i Sejm z niej nie skorzysta, choć instytucje publiczne powinny dawać przykład.
Zły przykład...
O tym, że Sejm nie stosuje dopiero co uchwalonych przepisów, pisaliśmy 27 lutego („Sejm promuje umowy śmieciowe"). Z informacji, jaką dostaliśmy z Kancelarii Sejmu, wynika, że nie zamierza zmienić swojego postępowania w sprawie przetargu na utrzymanie porządku i czystości na terenie parlamentu.
Prawo zamówień publicznych przewiduje bowiem jedynie możliwość, a nie obowiązek, określenia w opisie przedmiotu zamówienia wymagania dotyczącego zatrudniania przez wykonawcę lub podwykonawcę na podstawie umowy o pracę osób wykonujących czynności w trakcie realizacji zamówienia.
Kancelaria Sejmu dodaje, że nie znalazła uzasadnienia dla zastosowania tego wymogu w wypadku zlecanej usługi utrzymania porządku i czystości na terenach pozostających w jej zarządzie. Wynika to w szczególności ze specyfiki tej usługi. Wymaga ona często szybkiej i skutecznej reakcji na zdarzenia pogodowe i liczne zgromadzenia publiczne przed Sejmem, z którymi wiąże się konieczność uporządkowania terenu.
– Widać, że konieczna będzie kolejna nowelizacja, która już nie tylko umożliwi premiowanie etatów, ale będzie narzucała taki obowiązek – komentuje Piotr Duda, szef NSZZ „Solidarność".