Czy pracodawca może pytać kandydatkę do pracy o to, czy jest w ciąży, lub o jej plany macierzyńskie, jeśli rodzaj pracy wyklucza możliwość jej wykonywania przez ciężarną (np. technik radiolog)?
Przepisy prawa pracy nie dają pracodawcy wyraźnej podstawy do zadawania takich pytań kandydatkom do pracy. Mimo to podczas rekrutacji mogą zapytać o ciążę lub plany rodzicielskie, jeśli chodzi o stanowisko, na którym nie może pracować kobieta w ciąży lub w określonym trymestrze ciąży. Aktualną ich listę zawiera załącznik do rozporządzenia Rady Ministrów z 10 września 1996 r. w sprawie wykazu prac szczególnie uciążliwych lub szkodliwych dla zdrowia kobiet. Gdy pracodawca szuka kandydata do wykonywania któregoś z wymienionych tam rodzajów prac, od kobiet może wymagać potwierdzenia zdolności (gotowości) do jej podjęcia.
Uważam jednak, że niedopuszczalne jest pytanie o plany rodzicielskie kobiet ubiegających się o etat, gdy pracę może co do zasady wykonywać również kobieta, a jedynie w przypadku ciąży uważa się ją za uciążliwą lub szkodliwą dla zdrowia. A jeśli pracodawca domaga się od kobiety deklaracji, czy planuje bądź nie zajść w ciążę, jej złożenie i tak nie ma żadnego znaczenia prawnego.
Jeśli pracodawca uzależnia zatrudnienie kobiety od jej „poprawnej" deklaracji co do planów rodzicielskich, to tego typu zachowanie można zakwalifikować jako przejaw jawnej (bezpośredniej) dyskryminacji ze względu na płeć. Gdy zaś szuka osób do prac, których kobiety nie mogą w ogóle wykonywać, to może po prostu wykluczyć z procesu rekrutacji zgłaszające się kandydatki. I taka postawa nie może być uznana za przejaw dyskryminacji.
Załóżmy, że pracownica przedłożyła szefowi zaświadczenie lekarskie potwierdzające niemożność wykonywania przez nią dotychczasowej pracy w związku z ciążą dopiero po zawarciu kolejnej terminowej umowy, choć otrzymała je wcześniej. Powodem były obawy o nieprzedłużenie z nią współpracy. Czy można to uznać za wprowadzenie pracodawcy w błąd i na tej podstawie żądać uznania umowy za niezawartą?