Zdarza się jednak, że czynią z tego metodę na przyblokowanie pracownika, który chciałby zmienić miejsce zatrudnienia. Takie zapędy skutecznie hamują zapisy zobowiązujące do lojalności przez pół roku po rozwiązaniu umowy, a co dopiero, gdy ma to trwać rok czy dwa lata.

Sprawy dotyczące zakazu konkurencji często trafiają na wokandę. Wzorując się na orzecznictwie z tego zakresu, można już tak poukładać klocki, aby z jednej strony chronić firmowe interesy, a z drugiej nie narazić się ani na wypłatę odszkodowania, gdy już nie ma takiej potrzeby, ani na uznanie zapisów kontraktu za niezgodne z prawem.

Choć nie ma przepisów limitujących długość takich umów, to czas trwania zakazu musi mieć realne uzasadnienie. Zbyt długi okres tego ograniczenia sąd może uznać za niezgodny z zasadami współżycia społecznego. Podobnie jest z możliwością uwolnienia się przez pracodawcę z obowiązku wypłaty odszkodowania przed czasem. Warto taką ewentualność i powody przewidzieć w kontrakcie. W przeciwnym razie wcześniejsze zwolnienie pracownika z lojalności nie pozwala wstrzymać należnej mu wypłaty odszkodowania. Ponadto zakaz konkurencji nie może obejmować współpracy z firmą tylko dlatego, że współdziała z rywalem pracodawcy lub jest jej podwykonawcą.

Sąd Najwyższy podważył już wiele barwnych zapisów w umowach o zakazie konkurencji. Jego najciekawsze orzeczenia z ubiegłego roku podsumowujemy na str. D8 dodatku „Praca i ZUS". Zachęcam do lektury również innych artykułów w tygodniku.

Joanna Kalinowska