Potwierdzenie przez etatowca pobrania określonej kwoty przeznaczonej dla pracodawcy stanowi dowód przyjęcia mienia pracodawcy oraz skutkuje powstaniem obowiązku rozliczenia się z niego. Również pobranie pieniędzy za towar należący do firmy jest równoznaczne z ich powierzeniem pracownikowi odpowiedzialnemu materialnie. Takie przypadki określane są jako wtórne powierzenie mienia. Tak wypowiadał się Sąd Najwyższy w wyroku z 18 grudnia 2001 r. (I PKN 757/00).
Zasady odpowiedzialności materialnej za mienie powierzone regulują art. 124–127 k.p. i istotnie różnią się one od ogólnych podstaw obciążenia pracowników za szkody wyrządzone firmom. Są one znacznie surowsze i dają szefom większe szanse uzyskania pełnego odszkodowania od niesolidnych etatowców. Pracownicy ci odpowiadają bowiem za szkodę powstałą w tym mieniu w pełnej wysokości. Nie stosuje się do nich art. 119 k.p., który ogranicza obciążenie podwładnych do poziomu ich trzymiesięcznego wynagrodzenia.
Po pomoc do sądu
Ponadto przy przekazanych dobrach znacznie korzystniejsza jest sytuacja dowodowa pracodawcy w ewentualnym procesie o zapłatę odszkodowania. Szef musi wykazać jedynie fakt powierzenia gotówki, powstanie i rozmiar szkody. Pracownik może się natomiast zwolnić od obciążenia, gdy wykaże, że powstało ono z przyczyn od niego niezależnych, a w szczególności wskutek tego, że pracodawca nie zapewnił warunków pozwalających chronić powierzone mienie (art. 124 § 3 k.p.).
Szef, którego pracownik uchyla się od zwrotu nierozliczonej gotówki, może wystąpić z pozwem do właściwego sądu pracy. Decyduje o tym wartość dochodzonego odszkodowania. Jeśli nie przekracza 75 tys. zł, właściwy będzie sąd rejonowy, gdy kwota będzie wyższa – sąd okręgowy. Szef może wytoczyć powództwo o zapłatę odszkodowania przed sąd właściwości ogólnej pozwanego albo przed sąd, w którego okręgu praca jest, była lub miała być wykonywana, bądź też przed sąd, ?w którego okręgu znajduje się zakład. Wolno mu wybrać najbardziej dogodną dla siebie lokalizację. Może to zatem być sąd miejsca zamieszkania pracownika lub sąd właściwy dla miejsca, gdzie wykonywał on swoją pracę, ewentualnie sąd właściwy np. dla oddziału firmy, gdzie pracował pozwany.
Wniesienie sprawy wiąże się z kosztami, którymi są przede wszystkim opłata od pozwu w wysokości 5 proc. dochodzonej kwoty oraz ewentualne wydatki (np. koszty opinii biegłych). Niekiedy wykazanie wysokości poniesionej straty będzie dla pracodawcy trudne. Pomogą np. wyliczenia firmy wskazujące na powstałą szkodę, oświadczenia pracowników lub zeznania innych świadków. W praktyce okoliczność tę często wykazuje opinia biegłego z zakresu księgowości.