Za okres nieusprawiedliwionej nieobecności w pracy podwładnemu nie przysługuje wynagrodzenie. Szef może go też ukarać upomnieniem, naganą albo nałożyć karę pieniężną.
Generalnie wynagrodzenie należy się pracownikom za okresy, w których świadczyli pracę. Za czas jej niewykonywania mogą nabyć prawo do pensji tylko wtedy, gdy przepisy prawa pracy przewidują taką możliwość. Są to tzw. płatne zwolnienia od pracy, np. z okazji narodzin dziecka (art. 80 k.p.). Oczywiście okresem, za który etatowiec nabywa prawo do wynagrodzenia, choć nie świadczy pracy, jest także okres urlopu wypoczynkowego.
Z pytania czytelnika wynika, że jest to nieusprawiedliwiona absencja, a więc za te dwa dni wagarów podwładnemu nie należy się wynagrodzenie.
Usprawiedliwienie musi być
Do podstawowych obowiązków pracowniczych należy m.in. przestrzeganie czasu pracy oraz funkcjonującego w firmie regulaminu pracy i porządku. Podwładny powinien uprzedzić szefa o przyczynie nieobecności oraz przewidywanym okresie jej trwania, jeśli jest ona z góry wiadoma albo możliwa do przewidzenia.
Natomiast jeśli nieobecności nie można było przewidzieć, podwładny powinien zawiadomić o jej przyczynie ?i przewidywanym czasie trwania niezwłocznie – nie później niż w drugim dniu absencji. Informację taką można przekazać osobiście, przez inną osobę, telefonicznie, za pośrednictwem innego środka łączności albo drogą pocztową. W tym ostatnim przypadku za datę zawiadomienia uważa się datę stempla pocztowego.