Przedsiębiorca właściciel nieruchomości musi się liczyć z tym, że gdy zostaną stworzone warunki do podłączenia jego działki do infrastruktury technicznej będzie zmuszony do uiszczenia opłaty adiacenckiej. Jej pobranie zależy od decyzji gminy. W pewnych sytuacjach kwestionować można jej wysokość, ale nie sam obowiązek zapłaty.
Problematykę opłat adiacenckich reguluje ustawa ?o gospodarce nieruchomościami. Przez urządzenia infrastruktury technicznej zdefiniowano w niej drogi oraz wybudowane pod ziemią, na ziemi albo nad ziemią przewody lub urządzenia wodociągowe, kanalizacyjne, ciepłownicze, elektryczne, gazowe i telekomunikacyjne. Muszą one zostać wybudowane z udziałem środków Skarbu Państwa, jednostek samorządu terytorialnego, czy też Unii Europejskiej.
Opłata nie może być wyższa niż 50 proc. wzrostu wartości nieruchomości spowodowanego powstaniem możliwości podłączenia do infrastruktury. W ciągu trzech lat od podłączenia (czy zaistnienia możliwości podłączenia) działki do urządzeń, właściwy wójt/burmistrz/prezydent miasta ma prawo wydać decyzję administracyjną, w której ustala wysokość opłaty adiacenckiej dla konkretnej nieruchomości. Przed wydaniem decyzji powinien ustalić na podstawie wyceny dokonanej przez rzeczoznawcę, jaki jest w danym przypadku wzrost wartości nieruchomości.
Od decyzji w sprawie opłaty adiacenckiej można się odwołać. Jeżeli organ odwoławczy nie zdąży wydać w ciągu trzech lat decyzji, to nie można już jej skutecznie nałożyć. Poza tym zawsze można kwestionować wartość dokonanej wyceny wzrostu wartości nieruchomości.
Przedsiębiorca w odwołaniach może też twierdzić, że nie zostały stworzone warunki do podłączenia nieruchomości do urządzeń infrastruktury technicznej.