Wiele podmiotów gospodarczych wciąż nie dostrzega obowiązków wynikających z ustawy z 29 sierpnia 1997 r. o ochronie danych osobowych (dalej: ustawa). Jest to o tyle istotne, że naruszenie ich może się wiązać z odpowiedzialnością karną i zagrożeniem karą pozbawienia wolności do lat trzech.
Kto jest adresatem
Ustawę stosuje się do każdego podmiotu gospodarczego, niezależnie od formy prowadzonej działalności gospodarczej, jeśli ma on siedzibę lub miejsce zamieszkania w Polsce albo w państwie trzecim, jeśli przetwarza dane osobowe przy wykorzystaniu środków technicznych znajdujących się na terytorium Polski. Warunkiem zastosowania ustawy jest przetwarzanie przez przedsiębiorstwo danych osobowych osób fizycznych w związku z jego działalnością zarobkową, zawodową lub dla realizacji celów statutowych.
Danymi osobowymi są wszelkie informacje dotyczące zidentyfikowanej lub możliwej do zidentyfikowania osoby fizycznej (dane klientów spółki, pracowników czy uczestników akcji marketingowych). Przez przetwarzanie danych osobowych rozumie się z kolei jakiekolwiek operacje wykonywane na nich, takie jak zbieranie, utrwalanie, przechowywanie, opracowywanie, zmienianie, udostępnianie i usuwanie, a zwłaszcza te, które wykonuje się w systemach informatycznych. Na przykład przetwarzaniem danych osobowych będzie ich czytanie przez pracownika.
Ustawę stosuje się do przetwarzania danych osobowych w kartotekach, skorowidzach, księgach, wykazach i w innych zbiorach ewidencyjnych, jak i w systemach informatycznych (w tym ostatnim przypadku także w razie przetwarzania danych poza zbiorem danych).
Obowiązki wynikające z ustawy, co do zasady, spoczywają na administratorze danych. Co istotne, administratorem danych jest podmiot gospodarczy, np. spółka lub osoba prowadząca jednoosobową działalność gospodarczą, nie zaś osoba wykonująca funkcje kierownicze (członek zarządu, kierownik) lub pracownik odpowiedzialny za ochronę danych osobowych.