Za to, że podwładny nie przestrzega ustalonej organizacji i porządku w procesie pracy, zatrudniający może go ukarać m.in. naganą (art. 108 § 1 pkt 2 k.p.). Tę organizację i porządek w procesie pracy oraz związane z tym prawa i obowiązki stron angażu ustala regulamin pracy (art. 104 § 1 k.p.). Jego minimalną treść, ale tylko w zakresie praw i obowiązków pracodawcy oraz załogi związanych z porządkiem w procesie pracy, zawiera art. 104
1
k.p.
Skąd ten nakaz
Nie ma w nim mowy o wymogu kulturalnego zachowania wobec kolegów z firmy. Nie oznacza to jednak, że w regulaminie pracy nie wolno umieścić takiej klauzuli z podaniem sankcji grożących za jej naruszenie. Nawet jednak, gdy tego zapisu zabraknie w tym dokumencie, a podwładny wykaże się arogancką postawą wobec kolegów, i tak zapewne narazi się na konsekwencje służbowe. W takich przypadkach zatrudniający dysponuje odpowiednimi środkami dyscyplinującymi. Abstrahując od najbardziej skrajnych okoliczności wymagających rozstania z etatowcem, także w trybie pilnym, szef może na niesubordynowanego pracownika nałożyć karę porządkową – albo upomnienie, albo naganę. Do tego, aby być grzecznym wobec kolegów, zobowiązuje art. 100 § 2 pkt 6 k.p. nakazujący pracownikom przestrzeganie w firmie zasad współżycia społecznego. Niestosowne zaczepki natomiast wprowadzają nerwową atmosferę w załodze, co w konsekwencji może zdezorganizować jej pracę.
Użycie przez szefa kary porządkowej, przede wszystkim nagany, działa z jednej strony prewencyjnie – prawdopodobnie odstraszy innych od podobnego postępowania. Z drugiej zaś utwierdzi podwładnych w przekonaniu, że aby wyegzekwować kulturalne zachowanie, przełożony ukarze każdego, kto na to zasłuży. Krzywda ofiary zostanie więc zrekompensowana.