Taką opinię przedłożył dzisiaj Trybunałowi Sprawiedliwości UE rzecznik generalny Pedro Cruz Villalón w ramach dwóch postępowań prejudycjalnych wszczętych na wniosek irlandzkiego Sądu Najwyższego i austriackiego Trybunału Konstytucyjnego (sygn. sprawy: C-293/12 i C-594/12).
... przedmiot wątpliwości
Sąd Najwyższy w Irlandii skierował pytanie prawne w związku ze sporem pomiędzy spółką Digital Rights Ireland Ltd, której przedmiotem działalności, określonym w jej akcie założycielskim, jest promowanie i ochrona praw obywatelskich i praw człowieka, w szczególności w kontekście nowoczesnych technologii łączności, a władzami irlandzkimi. W ramach tego sporu spółka Digital Rights, będąca zgodnie z jej oświadczeniem właścicielem telefonu komórkowego, podnosi, że władze irlandzkie nielegalnie przetwarzały, zatrzymywały i kontrolowały dane związane z wykonywanymi przez nią połączeniami.
Natomiast pytanie Trybunału Konstytucyjnego w Austrii było następstwem wątpliwości, które pojawiły się podczas rozpoznawania trzech skarg wniesionych odpowiednio przez rząd kraju związkowego Karyntii, Michaela Seitlingera oraz 11 130 skarżących, którzy podnieśli, że austriacka ustawa o telekomunikacji jest niezgodna z konstytucją.
...wyczerpująca mapa
Zdaniem rzecznika generalnego dyrektywa z 15 marca 2006 r. w sprawie zatrzymywania generowanych lub przetwarzanych danych w związku ze świadczeniem ogólnie dostępnych usług łączności elektronicznej lub udostępnianiem publicznych sieci łączności, stanowi daleko posuniętą ingerencję w przysługujące obywatelom prawo podstawowe do poszanowania życia prywatnego, ustanawiając ciążący na dostawcach usług telekomunikacyjnych i usług łączności elektronicznej obowiązek zbierania i zatrzymywania danych o ruchu i lokalizacji w odniesieniu do połączeń.
Rzecznik generalny podkreślił w tym względzie, że wykorzystanie tych danych jest w stanie umożliwić opracowanie mapy, równie wiernej co wyczerpującej, sporej części działań określonej osoby należących ściśle do jej życia prywatnego, wręcz stworzenie kompletnego i dokładnego wizerunku jej prywatnej tożsamości. Istnieje poza tym istotne ryzyko, że przechowywane dane zostaną użyte do nielegalnych celów, potencjalnie naruszających życie prywatne lub, ogólniej, nieuczciwych, wręcz wrogich. Dane te nie są bowiem przechowywane przez organy publiczne, ani nawet pod ich bezpośrednim nadzorem, lecz jedynie przez dostawców usług łączności elektronicznej. Ponadto dyrektywa nie przewiduje, by dane musiały być przechowywane na terytorium państwa członkowskiego. W rezultacie dane te mogą być gromadzone w nieokreślonych miejscach w cyberprzestrzeni.