Zachowania mające na celu utrudnienie lub udaremnienie prowadzonego przetargu albo też tzw. zmowy przetargowe, są przestępstwem. Zgodnie bowiem z art. 305 § 1 kodeksu karnego kto, w celu osiągnięcia korzyści majątkowej, udaremnia lub utrudnia przetarg publiczny albo wchodzi w porozumienie z inną osobą, działając na szkodę właściciela mienia albo osoby lub instytucji, na rzecz której przetarg jest dokonywany, podlega karze pozbawienia wolności do lat trzech.
Na czym polegają zabronione zachowania
Zachowania przestępcze polegają zatem na udaremnieniu lub utrudnieniu przetargu publicznego, albo wejściu w porozumienie z inną osobą.
Przez udaremnianie przetargu należy rozumieć takie działanie sprawcy, w wyniku którego przetarg nie może się odbyć. W praktyce chodzi m.in. o niedopuszczenie oferentów do przetargu czy niepowołanie komisji przetargowej. Utrudnianie przetargu to z kolei powodowanie przeszkód w procedurze przetargowej np. opóźnianie rozstrzygnięcia.
Natomiast wejście w porozumienie z innymi osobami oznacza zawarcie układu, ustalenie wspólnego działania przez określone osoby. W praktyce zmowy przetargowe, czyli porozumienia przedsiębiorców prowadzące do rezygnacji z konkurowania między sobą na rzecz współpracy przy składaniu ofert, najczęściej dotyczą ustalenia wysokości cen proponowanych w przetargu lub podziału rynku. W każdym przypadku tego typu zachowania muszą być podejmowane w celu działania na szkodę właściciela mienia albo osoby lub instytucji, na rzecz której przetarg jest dokonywany.
Wystarczy działanie albo zaniechanie
Jest to tzw. przestępstwo materialne. Do jego dokonania nie jest potrzebne osiągnięcie przez sprawcę zamierzonego celu działania w postaci osiągnięcia korzyści majątkowej. Jak wskazał Sąd Najwyższy w wyroku z 17 października 2006 r. (WA 28/06) warunkiem dokonania tego przestępstwa nie jest spowodowanie efektywnej szkody, a jedynie podejmowanie działań, które szkodę taką mogą spowodować. W praktyce niebezpieczeństwo powstania szkody może wystąpić np. wówczas, gdy dojdzie do wybrania niekorzystnej oferty z powodu wycofania się z postępowania innego uczestnika przetargu. W sprawie, którą zajmował się SN 17 października 2006 r., sędziowie uznali, że uzgodnione wygranie przetargu przez firmy o słabej kondycji finansowej, zdolne do wywiązania się z przyjętych na siebie zobowiązań umownych, tylko przy wsparciu innych podmiotów gospodarczych, stanowiło zagrożenie dla szybkiej i płynnej realizacji zadań nałożonych na zamawiającą instytucję. Wobec tego SN uznał, że osoby, które uczestniczyły w tej zmowie, dopuściły się przestępstwa z art. 305 § 1 k.k..