Księgowa pracuje po pół etatu dla dwóch przedsiębiorców. Chociaż siedzi przy tym samym biurku, bo firmy mają siedzibę pod tym samym adresem, musi poświęcić dwa dni na badania okresowe. Najpierw oddaje krew w jednej przychodzi, a za trzy dni powtarza w innej.
Absurdy prawne
To jeden z przykładów, jakie podają przedsiębiorcy, skarżąc się na uciążliwość przepisów o badaniach okresowych pracowników.
– To jest absurd i zbędna biurokracja, by pracownik zatrudniony w dwóch miejscach musiał wykonywać dwa razy te same badania. Nie liczy się, że ma już jedno zaświadczenie o zdolności do pracy – denerwuje się pan Adam, właściciel firmy z branży handlowej. Podkreśla, że musi wysłać podwładnego na badania, które zajmują cały dzień. W tym czasie jest on wyłączony z prac w firmie, a szef boryka się z dezorganizacją pracy.
Kłopoty firm mogą wynikać z art. 229 kodeksu pracy. Zgodnie z nim pracownik musi poddawać się okresowym badaniom lekarskim. Kieruje na nie i płaci za nie firma. Umożliwia też wykonanie badań w godzinach pracy.
Rozporządzenie ministra zdrowia wskazuje zaś, że lekarz musi w zaświadczeniu wskazać nazwisko pracownika, nazwę firmy i stanowisko, jakie zajmuje.