Pracownicy nadużywający zwolnień lekarskich od dłuższego czasu są obiektem coraz liczniejszych kontroli Zakładu Ubezpieczeń Społecznych. Pracodawcy, którzy zorientują się, że zamiast wracać do zdrowia w domu, wyjeżdżają w tym czasie na wakacje, także stali się bardziej aktywni.
Przekonała się o tym pracownica wojewódzkiego ośrodka ruchu drogowego, która tuż przed planowanym urlopem nad polskim morzem uszkodziła sobie kolano.
Niezrażona utratą zdrowia, wykorzystała zwolnienie lekarskie, żeby wyjechać ze znajomymi i rodziną na opłacony już wcześniej wypoczynek. Gdy informacja o wakacjach na chorobowym dotarła do jej pracodawcy, ten zwolnił ją dyscyplinarnie.
Ważna treść zwolnienia
Pracownica odwołała się do sądu z żądaniem przywrócenia do pracy. Twierdziła, że nie nadużyła zwolnienia lekarskiego. Nad morze pojechała samochodem z koleżanką, w czasie trwającej kilka godzin podróży mogła zmieniać pozycję i zatrzymały się kilka razy, aby rozprostować nogi.
Sąd ustalił dodatkowo, że w czasie pobytu w gospodarstwie agroturystycznym stosowała się do wszystkich zaleceń lekarza i przyjmowała przepisane przez niego leki. W tym czasie opiekę nad nią sprawowała nie tylko koleżanka, ale także jej córka i zięć, którzy zatrzymali się w sąsiednim gospodarstwie. Sąd rejonowy uznał, że najważniejsze dla sprawy było to, że w zwolnieniu wystawionym przez lekarza znalazł się zapis: „ pacjent może chodzić" w czasie zwolnienia. Zdaniem sędziów adnotacja zadecydowała o tym, że pracownica prawidłowo wykorzystała zwolnienie lekarskie, i przywrócili ją do pracy.