Mediacja jako forma pozasądowego rozstrzygania sporów jest bardzo odformalizowanym narzędziem prawnym, przez co też niezwykle elastycznym i skutecznym. Na całym świecie mediacja stosowana jest do rozwiązywania sporów, także gospodarczych, co niewątpliwie usprawnia obrót. Także w Polsce coraz więcej mówi się o mediacji gospodarczej, a przedsiębiorcy coraz częściej sięgają po tę formę rozwiązywania sporów w biznesie.
A oto poniżej opis realnego sporu dotyczącego zapłaty pomiędzy firmą, która wygrała przetarg i jej podwykonawcą. Spór, dzięki mediacji, zakończył się ugodą satysfakcjonującą obie strony. Gdyby sprawa trafiła do sądu, strony konfliktu prawdopodobnie sądziłyby się do dziś.
Jaki był stan faktyczny
Średniej wielkości firma wielobranżowa X realizująca projekt na zlecenie zamawiającego po wygraniu przetargu wyłoniła podwykonawcę Y, z którym podpisała umowę na wykonanie podzlecenia. Prace zostały wykonane zgodnie z umową w ciągu kilku miesięcy. Podpisano protokół końcowy odbioru robót bez zastrzeżeń wobec podwykonawcy. Ostatnia z faktur opiewająca na sumę prawie 60 tys. złotych została zatwierdzona przez zleceniodawcę X, ale nie uregulowana w pełni, pomimo że firma Y wielokrotnie wysyłała pisma oraz wykonywała telefony dotyczące uregulowania faktury. Sprawa ciągnęła się około 5 miesięcy.
W kontaktach przejawiał się coraz większy brak zaufania do X. Sfrustrowana strona Y wysyłała groźby listowne, rozmowy telefoniczne między prezesami X i Y stawały się coraz bardziej napięte. Sytuacja wpłynęła negatywnie na partnerów biznesowych i popsuła ich relację. Firmie X udało się zapłacić 20 tys. zł, natomiast pozostałe 40 tys. pozostało nieuregulowane. Kilkumiesięczne odwlekanie płatności przez X sprawiło, że Y rozważała wniesienie pozwu. Powstrzymywały ją od tego jedynie obietnice X i obawa przed utratą partnera biznesowego.
Kłopotliwa zwłoka
Ze strony X zwłoka była umyślna i świadoma. Prezes przechodził trudny okres w życiu osobistym ze względu na stan zdrowia osoby bliskiej, związane z tym koszty, oraz słabą kondycję psychiczną. Z drugiej strony ze względu na brak powszechności stosowania procedur prawnych przy wsparciu pełnomocników, prezes X wątpił w realizację gróźb wniesienia pozwu przez Y.