Używane towary także można reklamować. To prawo, które przysługuje konsumentom, czyli osobom fizycznym, które zakupu dokonują na własny rachunek. Tym samym niedozwolone jest ograniczanie im korzystania z tego prawa. Takie działanie może narazić firmę na postawienie jej zarzutu naruszenia zbiorowych interesów konsumentów. Przekonała się o tym spółka Pekao Leasing w Warszawie.
To wprawdzie duży podmiot, ale identyczne reguły wiążą także mikro i małych przedsiębiorców i generalnie dotyczą sprzedaży używanych towarów. Warto więc poznać, jakie zarzuty postawił w tym wypadku Urząd Ochrony Konkurencji i Konsumentów, aby samemu ich uniknąć.
Pekao Leasing za pośrednictwem strony internetowej sprzedaje używane, poleasingowe towary – m.in. samochody. Po wygaśnięciu umowy leasingu lub z powodu niespłacania rat, produkty te wracały do spółki. Wątpliwości Urzędu Antymonopolowego wzbudził regulamin sprzedaży tych sprzętów umieszczony na stronie internetowej.
Po jego przeanalizowaniu UOKiK stwierdził, że znalazły się w nim sprzeczne z prawem postanowienia. Na ich podstawie firma nie dawała konsumentom możliwości reklamowania poleasingowych towarów. Zgodnie z prawem, jeżeli konsument nabywa rzecz używaną, nie traci prawa do reklamacji z tytułu niezgodności z umową. Tym samym, gdy poleasingowy sprzęt ma wadę, konsument może żądać bezpłatnej naprawy, wymiany lub ostatecznie zwrotu wpłaconych pieniędzy.
Oczywiście reguły nie są identyczne, jak przy zakupie nowych produktów. I tak należy zwrócić uwagę na krótsze terminy reklamacji: sprzedawca towaru używanego może skrócić czas na wniesienie roszczeń dotyczących towarów używanych do roku od momentu zakupu.