Na duże ryzyko narażeni są przedsiębiorcy, którzy muszą w dokumentacji uwzględnić wpływ ich przedsięwzięcia na przyrodę. Okazuje się, że zlecając sporządzenie specjalnego raportu zewnętrznej firmie, nie mają gwarancji, że zajmą się tym eksperci.
Warunek opracowania raportu poprzedza budowę dróg, elektrowni, a czasami browarów. Tymczasem ustawa dotycząca ocen oddziaływania na środowisko nie określa, jakie kryteria muszą spełniać osoby, które przygotowują takie raporty. A błędy w dokumentach wstrzymują inwestycję.
Na taki problem zwrócił uwagę Instytut Kajetana Koźmiana, który przygotował analizę postępowań w sprawach o wydanie decyzji środowiskowej dla elektrowni wiatrowych.
– Uzyskanie odszkodowania od nierzetelnego wykonawcy analizy oceny oddziaływania na środowisko możliwe jest jedynie na drodze długotrwałego postępowania cywilnego – mówi Karol Mórawski, prezes Instytutu. Dodaje, że przepisy powinny określać skład zespołu przygotowującego taki raport, a także wymagane stopnie naukowe co najmniej ich kierowników.
– Firmy wykonujące analizy środowiskowe powinny też mieć obowiązek ubezpieczenia OC, tak jak biura rachunkowe. Inwestor mógłby wówczas skuteczniej dochodzić odszkodowania za straty poniesione w wyniku sporządzenia wadliwej dokumentacji – proponuje Karol Mórawski.