Z wyliczeń firmy Home Broker wynika, że co piąta inwestycja deweloperska oddawana jest z opóźnieniem, przy czym średni okres opóźnienia oscyluje wokół dwóch miesięcy. Tyle samo inwestycji oddawanych jest przed terminem, a ponad połowa – w terminie, który został uzgodniony pomiędzy deweloperem a klientem.
Są istotne koszty
W praktyce bywa tak, że opóźnienie w oddaniu lokalu czasami motywuje klientów do odstąpienia od umowy. W przypadku osób, które zdecydowały się na zakup mieszkania, rezygnacja z niego wiąże się oczywiście z rozpoczęciem żmudnej procedury poszukiwania nowej inwestycji, kolejnymi miesiącami oczekiwania na wybudowanie lokalu oraz przejściem od początku procedury uzyskania kredytu na jego zakup.
Przy zmieniających się warunkach udzielania kredytów i trudnościach w jego uzyskaniu może się okazać, że nie zawsze można zakończyć tę procedurę z pozytywnym efektem. Koszty ekonomiczne takiej rezygnacji mogą być tym samym większe niż niedogodności związane z oczekiwaniem na odbiór lokalu. Zwłaszcza, że jak wskazuje Home Broker, w przypadku 62 proc. inwestycji nieoddanych w terminie, opóźnienie nie przekracza 3 miesięcy. Wynika z tego, że co czternasta inwestycja ma opóźnienie przekraczające okres 3 miesięcy.
Niemniej jednak, przepisy ustawy deweloperskiej, która weszła w życie pod koniec kwietnia minionego roku, w większym niż do tej pory zakresie kładą nacisk na terminowość wywiązywania się inwestora z przyjętych zobowiązań co do terminu oddania lokalu, zwiększając jednocześnie uprawnienia nabywcy.
W jakim czasie nastąpi realizacja
Zgodnie z przepisami ustawy deweloperskiej, deweloper zanim opracuje ofertę sprzedaży, zobowiązany jest przygotować prospekt informacyjny. Sporządza się go według wzoru, który jest załącznikiem do ustawy. Wśród licznych informacji, które w tym dokumencie powinny się znaleźć jest również mowa o terminie oddania przedsięwzięcia deweloperskiego (a więc budynku).