Pani Jolanta i pani Ewa były zatrudnione jako sekretarki. Wobec trudności ekonomicznych ich pracodawca postanowił ograniczyć liczbę pracowników administracyjnych i zlikwidować jedno stanowisko sekretarki. Dokonując wyboru osób do zwolnienia wskazał jako decydujące kryterium dyspozycyjność.
Następnie ustalił, że pani Ewa znacznie częściej niż pani Jolanta korzystała ze zwolnień lekarskich związanych z własną chorobą, jak i koniecznością opieki nad dziećmi. Nieobecności pani Ewy powodowały poważne problemy w funkcjonowaniu firmy i wiązały się z koniecznością zapewnienia zastępstwa.
Dlatego pracodawca złożył wypowiedzenie umowy pani Ewie. Kobieta odwołała się do sądu pracy podnosząc, że niesłusznie wybrano ją do zwolnienia, bo choroby jej i dzieci nie były przez nią zawinione. Sąd jednak oddalił jej powództwo uznając, że pracodawca dokonał prawidłowego doboru pracownika do zwolnienia.
Bez łamania zasad
Wypowiedzenie przez pracodawcę umowy o pracę zawartej na czas nieokreślony musi być nie tylko uzasadnione, ale też i zgodne z zasadami współżycia społecznego. Wskazuje na to art. 45 i art. 8 k.p. Dotyczy to też kwestii doboru pracowników, którzy mają otrzymać wypowiedzenia umowy o pracę z przyczyn dotyczących pracodawcy.
Przykładowo sąd pracy może przyjąć, że pracodawca nadużył prawa decydując się na złożenie wymówienia pracownikowi z najdłuższym stażem pracy, który jest obarczony obowiązkiem utrzymania wieloosobowej rodziny i znajduje się w trudnej sytuacji majątkowej, gdy równocześnie pozostawia na etacie osoby o takich samych kwalifikacjach zawodowych, z krótszym stażem i w lepszej sytuacji rodzinnej lub majątkowej.
W takiej sytuacji sąd może uwzględnić roszczenie pracownika o przywrócenie do pracy lub o zasądzenie mu odszkodowania, mimo że pracodawca dochował wymogów formalnych związanych z wypowiadaniem umów. Podobnie wskazywał SN w wyroku z 19 grudnia 1996 r. (I PKN 46/96) podnosząc, że w razie zmniejszenia zatrudnienia wybór zwalnianego pracownika może być sprzeczny z zasadami współżycia społecznego wtedy, gdy jego sytuacja osobista jest znacznie gorsza niż pozostałych osób (art. 8 w związku z art. 45 k.p.).
Przykład
Pan Rafał i pani Ewa byli zatrudnieni jako kontrolerzy jakości. W związku ze złą sytuacją ekonomiczną, firma złożyła wypowiedzenie umowy o pracę panu Rafałowi. Ten nie zgadzając się z nim wniósł powództwo do sądu pracy wskazując, że wybranie go do zwolnienia narusza zasady współżycia społecznego, gdyż ma on dłuższy staż pracy od pani Ewy.
Sąd ustalił jednak, że pan Rafał ma wprawdzie dłuższy o dwa lata staż pracy od pozostałych kontrolerów, ale nie posiada wystarczającej wiedzy do obsługi nowych programów komputerowych, co jest ważne dla firmy, oraz ma prawo do świadczenia przedemerytalnego.
Natomiast pani Ewa samotnie wychowuje dziecko. Nie ma także uprawnień do świadczenia przedemerytalnego. Wobec tych ustaleń sąd uznał, że wybór pana Rafała do zwolnienia nie narusza zasad współżycia społecznego i oddalił jego powództwo.
Jednak art. 8 k.p. nie może być rozumiany w ten sposób, że pracodawca – mając dylemat odnośnie wyboru pracownika do zwolnienia – powinien pozostawić pracownika o gorszych kwalifikacjach, ale w trudnej sytuacji życiowej, a zwolnić tego o większych umiejętnościach.
Roszczenia pracownika mogą zostać uwzględnione tylko wtedy, gdy sytuacja osobista zwolnionego jest wyraźnie gorsza niż osób o porównywalnych kwalifikacjach, którym nie wypowiedziano umów o pracę. Zastosowanie zasad współżycia społecznego ma bowiem charakter wyjątkowy, co podkreślał SN także w wyroku z 10 stycznia 2002 r. (I PKN 780/00).
Autor jest sędzią Sądu Okręgowego w Kielcach