Warto przypomnieć wyrok Sądu Najwyższego z 17 września 2008 r. (sygn. III CSK 119/08), który dotyka istotnej kwestii odpowiedzialności konsorcjantów względem inwestora, w przypadku uregulowania przez niego należności podwykonawcy niezapłaconych przez jednego z członków konsorcjum.
SN uznał, że w przypadku nieuregulowania należności względem podwykonawcy członkowie konsorcjum ponoszą solidarnie odpowiedzialność odszkodowawczą względem inwestora/zamawiającego z tytułu nienależytego wykonania zawartej z nim umowy. Sąd Najwyższy przyjął, że nieregulowanie zobowiązań względem podwykonawców stanowi naruszenie umowy zawartej przez członków konsorcjum z inwestorem, skutkujące ich odpowiedzialnością kontraktową.
W ocenie sądu z uwagi na unormowania art. 141 Ustawy prawo zamówień publicznych (dalej: ustawa p.z.p.) wszyscy członkowie konsorcjum odpowiadają solidarnie względem zamawiającego nawet wówczas, gdy umowa z podwykonawcą zawarta została wyłącznie przez jednego z nich. Przedmiotowe orzeczenie, które oczywiście dotyczy wyłącznie podmiotów podlegających unormowaniom ustawy p.z.p., wymaga kilku istotnych zastrzeżeń.
Nie takie oczywiste
Przede wszystkim z ostrożnością trzeba podejść do tezy, że obowiązek należytego wykonywania umowy z podwykonawcami jest jednym z obowiązków, jakie spoczywają na członkach konsorcjum z mocy umowy o roboty budowlane zawartej z inwestorem-zamawiającym.
Poza przypadkami, gdy obowiązek taki zostanie wyraźnie w umowie zastrzeżony, jego wyprowadzenie z całokształtu postanowień umowy i odtwarzanej na potrzeby ewentualnego procesu woli stron może nie być zabiegiem prostym i oczywistym. Nawet jednak w tych przypadkach, gdy strony obowiązki takie w umowie zawarły, odpowiedzialność członków konsorcjum względem inwestora także nie musi być oczywista.