Średni tygodniowy czas pracy kierowców prowadzących własną działalność gospodarczą zostanie ograniczony do 48 godzin w okresie rozliczeniowym trwającym cztery miesiące. Taki sam czas pracy obejmie zarówno kierowców etatowych, jak i prowadzących działalność gospodarczą.
Zmieni się system rozliczania czasu pracy kierowców-przedsiębiorców, który będzie się opierał na faktycznej dyspozycyjności, a nie tylko liczbie przejechanych kilometrów. Ministerstwo Transportu, Budownictwa i Gospodarki Morskiej przygotowało projekt nowelizacji ustawy o czasie pracy kierowców.
Sankcje finansowe
Obecnie przepisy przewidują kary za przekroczenie określonej długości faktycznej jazdy. Ich wysokość oscyluje wokół 100 – 150 zł, a prawo do ich nakładania mają Inspekcja Transportu Drogowego, Straż Graniczna, policja, Służba Celna. Państwowa Inspekcja Pracy może kontrolować kierowców etatowych, ale tylko w zakresie czasu jazdy oraz przestrzegania obowiązku odpoczynku. Tymczasem według nowego projektu będzie mogła kontrolować także pracodawców-kierowców.
Projekt przewiduje ponadto nowe kary w wysokości 1 tys. zł za przekroczenie dopuszczonego czasu pracy do dziesięciu godzin i 100 zł za każde kolejne 30 minut po pierwszym przekroczeniu. Również 1 tys. zł kary będzie grozić za brak ewidencji czasu pracy kierowcy i pracodawcy-kierowcy. To zupełnie nowa kara.
– Na razie z zaproponowanego brzmienia przepisów nie wiadomo jednak, kto zapłaci karę: kierowca-przedsiębiorca czy ten, komu świadczy on usługi – zauważa Maciej Wroński, dyrektor Biura Prawnego Ogólnopolskiego Związku Pracodawców Transportu Drogowego.