Spór zbiorowy jest nadzwyczajnym stanem w przedsiębiorstwie, dlatego prawo powinno być tak skonstruowane, by dochodziło do niego w uzasadnionych sytuacjach. Tymczasem obecne przepisy potęgują liczbę sporów. Chodzi o termin udzielania odpowiedzi na postulaty związku zawodowego.
Zgodnie z obowiązującymi przepisami ustawy o rozwiązywaniu sporów zbiorowych spór istnieje od dnia wystąpienia przez podmiot reprezentujący interesy pracownicze z żądaniami do pracodawcy, jeżeli ten nie uwzględnił wszystkich żądań w terminie określonym w wystąpieniu, nie krótszym niż trzy dni.
Wyścig z czasem
– Łatwo związkom przygotować postulaty i żądać ich spełnienia. Strona pracownicza oczywiście oczekuje, że odpowiedź pracodawcy będzie kompleksowa i rzeczowa. Niestety, w tak krótkim czasie bardzo często nie jest możliwe udzielenie odpowiedzi – mówi Monika Gładoch, ekspert Pracodawców RP.
Późniejsze rozpoczęcie strajku ma pozwolić na wyciszenie emocji i refleksję stron
Często wymaga ona analiz i zebrania danych. Ktoś to musi zaakceptować, podjąć decyzję. Wiele firm ma skomplikowaną strukturę, są filie, oddziały zagraniczne itp., więc z przyczyn obiektywnych odpowiedź nie jest możliwa, tym bardziej że ustawa daje pracodawcy na odpowiedź trzy dni kalendarzowe, a nie trzy dni robocze.