Nadal trwa zainteresowanie przedsiębiorców modelem prowadzenia działalności gospodarczej w formie spółki z ograniczoną odpowiedzialnością. Jako odrębny, niejako fikcyjny, twór prawny spółka taka jest samodzielnym podmiotem praw i obowiązków, będąc jednocześnie wyłącznie odpowiedzialna za swoje zobowiązania.
Stan majątkowy takiej spółki, w tym jej wypłacalność, w dużej mierze uzależniony jest od decyzji jej zarządu, którego członkowie co do zasady nie ponoszą odpowiedzialności wobec osób trzecich za zobowiązania spółki.
Możliwość nadużyć
Powoduje to w praktyce powstawanie „spółek wydmuszek”, tj. nieposiadających żadnego zbywalnego majątku. Zdarza się, że wykorzystując ten model ponoszenia odpowiedzialności, członkowie zarządu uprawnieni do działania w zastępstwie spółki z o.o., przeświadczeni o braku poważniejszych konsekwencji swoich działań, postanawiają „przechwycić” środki będące w ich dyspozycji, pozostawiając spółkę i jej kontrahentów samych sobie.
Ustawodawca przewidział jednak możliwość nadużyć na tym polu i poprzez stosowne postanowienie w kodeksie spółek handlowych umożliwił dotarcie bezpośrednio do majątku członka zarządu, w przypadku gdy majątek spółki z o.o. (będącej dłużnikiem) okaże się niewystarczający do zaspokojenia całości należności.
Przepis art. 299 § 1 k.s.h. stanowi, że w przypadku bezskutecznej egzekucji przeciwko spółce odpowiedzialność za jej zobowiązania ponoszą solidarnie członkowie jej zarządu.