Poza tym określa zasady nakazujące równe traktowanie osób przy podejmowaniu kształcenia zawodowego, praktyk zawodowych czy dostępu i warunków korzystania z zabezpieczenia społecznego lub zapewnienia osobom fizycznym usług mieszkaniowych. Do stosowania ustawy zobowiązane zostały zarówno osoby fizyczne, jak i prawne oraz jednostki organizacyjne niebędące osobami prawnymi, którym przepisy przyznają zdolność prawną.
Wprowadzony od 1 stycznia 2011 zakaz nierównego traktowania podejmujących i wykonujących pracę na podstawie zlecenia ustanawia szczególne wymogi dla zleceniodawców. Do chwili jej wejścia w życie przedsiębiorcy musieli jedynie określić warunki pracy i stosować spójną politykę zatrudnienia oraz wynagradzania wskazaną np. w regulaminach pracy czy układach zbiorowych wobec zatrudnionych w stosunku pracy.
U pozostałych, czyli świadczących pracę np. na zlecenie, była luka. Pozwalało to dowolne różnicować ich sytuację, status czy reguły wynagradzania. Od początku roku na przedsiębiorcach spoczywa natomiast wymóg tworzenia jasnej polityki zatrudnienia także dla świadczących usługi na umowie-zleceniu, o dzieło czy podczas praktyki studenckiej.
Ustawa nakazuje też równe traktowanie w poszczególnych grupach, np. odbywających praktykę zawodową, zatrudnionych na umowę cywilnoprawną czy działających w związkach zawodowych lub samorządach zawodowych. Nie zrównuje natomiast tych osób w prawach z zatrudnionymi na umowę o pracę.
Nie każe przyznawać zleceniobiorcom uprawnień na wzór pracowniczych takich, jak świadczenia socjalne, urlopy wypoczynkowe czy dotyczące ochrony wynagrodzenia. Zleceniobiorcy nie przysługuje zatem roszczenie wobec zleceniodawcy, wynikające z tego, że np. otrzymuje wynagrodzenie niższe niż zaangażowany na umowę o pracę wykonujący te same lub podobne czynności.
Będzie je natomiast miał, gdy okaże się, że otrzymuje pensję niższą niż drugi zleceniobiorca wykonujący podobne czynności tylko z tego powodu, że jest np. innej narodowości bądź płci. Zleceniobiorcy zyskali też narzędzia ochrony przed nieuzasadnionym różnicowaniem ich sytuacji przez zleceniodawców ze względu na dziesięć wyróżnionych kryteriów.